STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
HUDINI
Wiek: powyżej 9
Umaszczenie: Żółte
Stosunek do dzieci: Przyjazny
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Pies
Status: Tęczowy Most

Hudini to taki nasz specjalny przypadek... :)
Pies trafił pod nasze skrzydła już jakiś czas temu. Dostaliśmy sygnał, że w schronisku przebywa wyniszczony, starszy bokser, z licznymi śladami po pogryzieniu. Bez wahania zgodziliśmy się objąć go opieką i Hudini tego samego dnia był już w Warszawie, w klinice. Tyle, że okazał się być nie do końca bokserem ;)
Pozostał jednak pod naszą opieką. Żal było patrzeć na jego sterczące kości i spuchnięte pogryzione łapy.
Hudini jest na specjalnej diecie: karma Intestinal (Royal Canin) jest jedyną, jaką toleruje jego delikatny przewód pokarmowy.
Poza tym dostaje leki na trzymanie moczu.
Podczas badania RTG okazało się, że w przeszłości ktoś do Hudiniego strzelał: pies ma kulę (nie śrut, ale kulę) tkwiącą bardzo blisko kręgosłupa. Jej pozycja stanowi zbyt duże niebezpieczeństwo, aby móc ją usunąć.
Hudini to spokojny zrównoważony, przesympatyczny pies. Wie, jak zdobyć ludzkie serca i wykorzystuje tę wiedzę w praktyce :) Najbardziej lubi siedzieć... na kolanach. Zna podstawowe komendy i jest posłuszny.




26.01.2010
Hudini wciąż czeka w domu tymczasowym na SWÓJ dom.
Niech nikogo nie zmylą siwe fafle i wiek psa! Są to pozory, które skrywają w istocie energię, żywiołowość oraz zamiłowanie do zabawy (choćby w przeciąganie "sznurków").
Hudek ma radosny i przyjacielski charakter - bez problemu dogaduje się z samcami. Uwielbia też towarzystwo człowieka.



07.03.2010
Staruszek Hudini 4 marca po południu źle sie poczuł, próbował wymiotować, ale nie mógł. Tymczasowa opiekunka domyślając się, że być może dochodzi do rozszerzenia żołądka pojechała z nim natychmiast do lecznicy.
Na miejscu wykonano rtg, który potwierdził wstępną diagnozę. Psu podano leki, ale niestety nie przyniosły one poprawy jego stanu. Hudini został przewieziony do całodobowej kliniki, gdzie kolejne badania wykazały rozszerzenie i skręt żołądka. W tej sytuacji jedynym ratunkiem była natychmiastowa operacja.

Mieliśmy nadzieję, że już dziś pies opuści klinikę, ale niestety jego jelita są mocno zagazowane, brzuch tkliwy. Lekarz dyżurny ustalił przedstawicielami Fundacji konieczność pozostawienia Hudiniego w szpitalu jeszcze co najmniej dobę.

Koszty diagnostyki, leczenia i pobytu szpitalu są ogromne: 2129 zł
W sytuacji zagrożenia życia psa musieliśmy zapewnić mu opiekę, choć Hudini nie jest bokserem.

Dalsza opieka nad nim będzie także dość skomplikowana i kosztowna. Trzeba go karmić często, ale małymi porcjami, lekkostrawną karmą w puszkach, początkowo rozmieszaną z wodą tak, by pokarm miał postać płynną.
Optymalnie byłoby, by pozostał na diecie Royal Canin Intestinal. Jedna puszka kosztuje około 11 zł – potrzeba co najmniej 3 na dobę.
Dopiero po 14 dniach od zabiegu będzie można zacząć mu podawać suchą karmę tej samej marki (uprzednio namoczoną w wodzie) – worek kosztuje około 230 zł.

Bardzo prosimy o pomoc dla Hudiniego – czy w postaci wpłaty z dopiskiem Hudini, czy w postaci puszek lub suchej karmy dla niego.



16.03.2010
Hudini funkcjonuje już w zasadzie normalnie, ale ciągle musi jeść rozwodnioną i rozdrobnioną karmę intestinal w małych porcjach.
Na spacery może wychodzić na krótko i tylko na smyczy. Nie jest z tego zadowolony, chciałby pobiegać, a tu mu nie dają.
Jak piszetymczasowa opiekunka Hudiniego:
"Dzisiaj wieczorem próbował zwymiotować, trochę odkaszlnął i potem było ok, ale trochę spanikowałam. Miał brzuch miękki, ale trochę tkliwe i chyba zgazowane jelita. Zadzwoniłam do weterynarza, powiedział, żeby nie karmić, dać espumisan i ranigast, trochę pochodzić. Wszystko się chyba uspokoiło, mam nadzieję."

Serdecznie dziękujemy daczyńcom, którzy od momentu, gdy poprosiliśmy o pomoc dla Hudiniego, wpłacili na ten cel w sumie 2880 zł.
Wydaliśmy do tej pory: 2509 zł.
To jeszcze nie koniec wydatków - ciągle potrzebujemy specjalistycznej karmy dla niego.

Bardzo dziękujemy tymczasowej opiekunce za troskliwość i serce dla Hudiniego.

27.03.2010
Hudini ma szczęście - rana po skręcie żołądka zagoiła się, wczoraj pies był na zdjęciu szwów. Trzeba jeszcze wyleczyć mu uszy, bo pojawił się w nich świerzb uszny.

04.10.2010

26 września Hudini pojechał do lecznicy na badania. Pies był osowialy, nie chciał jeść ani pić, wymiotował.

Wykonano badanie krwi oraz zdjęcie rtg, które wykazało cechy zapalenia tchawicy i zapalenia oskrzeli. Hudini dostał kroplówki oraz antybiotyki.

Po powrocie do domu jego stan sie poprawił, Hudini zaczął jeść, nie był już taki osowiały.

Niestety 01 października w nocy staruszek poczuł się gorzej, popłakiwał. Jego opiekunka  Joanna czuwała przy nim cały czas, głaskała i przytulała i pies sie uspokoił. Hudini odszedł cicho, spokojnie, przytulony do Joanny.

Hudini miał piękną starość, towarzystwo innych bokserów staruszków i miłość i opiekę swojej opiekunki. Nie odszedł sam ....

 

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.