STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
LAKI
Wiek: powyżej 9
Umaszczenie: Pręgowane
Stosunek do dzieci: Przyjazny
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Pies
Status: Tęczowy Most

14.03.2010
Laki to starszy mix boksera z bagażem trudnych doświadczeń. Kilkukrotnie próbowano go wyciągnąć z patologicznego domu, ale właściciel nie zamierzał oddać psa. Ostatecznie całą sprawę zakończyła policja. Bokser trafił do schroniska na kwarantannę, by ostatecznie otrzymać status bezdomnego.

Laki jest przyjaźnie nastawiony do ludzi. Na człowieka reaguje merdaniem ogona. Aktualna sytuacja jest dla niego stresująca, gdyż trafił z ciepłego domu do zimnej klatki. Na razie znosi to bardzo dzielnie.

Na spacerze z wolontariuszką Laki nie reagował na zaczepki ze strony innych psów. Wykazał natomiast zainteresowanie kotami, które schowały się w krzakach. Trudno jednak określić jego zamiary - może chciał je tylko obwąchać, a może próbowałby na nie zapolować.

Poszukujemy domu dla Lakiego, stałego lub tymczasowego, który okaże mu serce i ciepło. Który nauczy, że człowiek może być dobry.

Pies jest wykastrowany.

23.03.2010
Od kilku dni Laki jest już w domu tymczasowym pod opieką naszej fundacji.

23.01.2013

Laki mieszkał w domu u Miry i jej rodziny, która adoptowała od nas Lajlę, bokserkę z nawracającymi atakami padaczki. Staruszek przeżył w tym domu najpiękniejsze chwile swojego życia, był kochany, bezpieczny i w końcu szczęśliwy.

Niestety staruszke zachorował, miał problemy z oddychaniem, nie mógł wstawać, lekarzenie byli w stanie już mu pomóc. Laki przeszedł za Tęczowy Most w domu, położył się i zasnął na zawsze....

"Praktycznie od 20 grudnia był w bardzo złym stanie :( Miał duże problemy ze wstawaniem, oddychanie chyba bolało (sprawiał wrażenie jakby odczuwał w związku z tym dyskomfort), podawane leki niespecjalnie działały :( 29 grudnia rano chłopak wstał (przy pomocy), załatwił się, trochę pojadł i popił i położył się. I zasnął. I się nie obudził niuniek :(
Ale wiem, że już nic go nie boli, że biega sobie szczęśliwy.
Mam nadzieję, że faktycznie daliśmy mu wszystko to, czego potrzebował i czego wcześniej nie miał. Wiem, że odszedł bez strachu, głaskany i przytulany. We własnym ciepłym legowisku, na własnej podusi. Z pełną miską przy pycholu."

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.