STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
FIGHTER
Wiek: powyżej 9
Umaszczenie: Żółte
Stosunek do dzieci: Przyjazny
Pod opieką: Właściciel
Płeć: Pies
Status: Tęczowy Most

 

POD STAŁĄ OPIEKĄ FUNDACJI

WSPIERAMY WYŻYWIENIE I LECZENIE FIGHTERA

 

 

Fighter trafił do schroniska po śmierci swojego właściciela.
Bardzo przeżywał pobyt tam, stawał się coraz bardziej apatyczny i smutny, bardzo tracił na wadze. Obawialiśmy się o jego życie i zdrowie.

17.10.2008r. został zabrany ze schroniska i zamieszkał w Gdańsku, w domu, gdzie są już inne boksery.

Relacja z domu:
„Jest bardzo grzeczny, cały czas chce się przytulać, czym nie zachwyca innych rezydentów.
Od razu rzucił się na jedzenie, ale musi dostawać małe porcje i często. Powoli poprawia się na wadze, większośc dnia przesypia, ale powoli odzyskuje dobry humor. ”



12.05.2009r.
Od października 2008 roku Fajter ma nowy, kochający dom. Fundacja SOS bokserom wspiera finansowo leczenie i wyżywienie psiaka. Staruszek jest bardzo schorowany, ma problemy z tylnymi łapami i jelitami:
"Bardzo cierpi czasem z bólu, siusia pod siebie i ma rozwolnienie, dostaje wtedy leki przeciwbólowe i po dwóch dniach wszystko wraca do normy."

Kiedy pojawił się w domu był bardzo znerwicowany:
"Kręcił się ciągle w kółko, to było dwa kroki i kilka kółek i tak wyglądała nasza droga z przedpokoju do pokoju - kilka minut."
Dzisiaj jest dużo spokojniejszy, ale mimo wieku jest "małym szkodnikiem":
"(...)wywala śmieci i częstuje się wszystkim co jest na stole, no i niestety z kuchenki też zdejmie. Potrafi też zacząć wojnę, ale to z zazdrości o głaskanie albo o jedzenie, bo Fajtuś musi dostać pierwszy jeść."

Fajter nie nawiązał przyjaźni z bokserami rezydentami, ale bardzo przywiązał się do swojej nowej pani i tylko z nią potrafi się bawić.
"Jest bardzo ale to bardzo związany uczuciowo ze mną(...) teraz chyba już wie, że jesteśmy razem".


13.06.2009r.
Fajtera odwiedziła nasza wolontariuszka:
"Figther jest w dobrej formie i faktycznie jest strasznym przytulaczem, nadstawiał boczki do głaskania - weź tu zrób zdjęcie takiemu, co stoi przy twoich nogach, ech..."


17.10.2009r.
Ze względu na częste popuszczanie moczu Fighter odwiedził weterynarza:
• zwyrodnienie w kręgosłupie uciska na nerwy, a one z kolei powodują ucisk na pęcherz i ciągłe popuszczanie.
Fighter to staruszek: nogi mu się plączą, potyka się i przewraca. Dobrze, że mieszka w swoim domu, bezpieczny, szczęśliwy i otoczony troskliwą opieką.

12.03.2010r.
Fighter czuje się dość dobrze, choć niestety ząb czasu odciska na nim swoje znamię. Zdarza mu się od czasu do czasu stracić równowagę - na zwyrodnienia kręgosłupa i stawów wiele poradzić się nie da.

Bokser nie ma już prawie zębów, ale czasem, zazdrosny o Panią, próbuje straszyć tym co mu zostało inne psy. Wygląda wtedy dość komicznie.

Ważne, że Fighter odzyskał poczucie bezpieczeństwa, ma swojego człowieka do kochania, który zawsze chętnie pomizia i poprzytula :)




28.05.2010
Fighter walczy o każdy dzień życia... Dostaliśmy list od jego Właścicielki:

Fajtuś ma raka. To chłonniak, usytuowany przy krtani i wchodzący w nią. Niestety nie da się operować, a nawet gdyby dało radę, to serce Fajtusia jest tak chore, że lekarz nie zdecydowałby się na operację, bo Fajtuś już by się nie obudził.
Stan jest zły i bardzo zły. Były dni, gdzie myślałam, że to koniec, bo Fajterek przestał jeść, ale dostaje sterydy i od czterech dni antybiotyki i je - choć krztusi się tak, że cały czas część jedzenia oddaje. Wodę też potrafi zwrócić. Dziś prowokował do zabawy i nadstawiał dupkę rozmerdaną do głaskania. Chodzimy na "spacer" wyrzucać śmieci i Fajtuś się bardzo cieszy, że też idzie na spacer, jak reszta.
Do jedzenia dostawał do dziś puszki, a teraz już mu miksuję zupki bo nie jest w stanie zjeść za dużych kawałków. Fajtuś schudł bardzo. Walczymy o każdy dzień i oby było ich jeszcze dużo przed nami.
Fajtuś nie odstępuje mnie na krok, śpi ze mną, prawda jest taka, że gdybym miała samochód, zabierałabym go do pracy, ale Fajtuś nie jest w stanie sam przejść 300 metrów. Serce mu siada, przewraca się i kiedy szłam z nim jak kiedyś do lekarza - w połowie drogi wzywałam taksówkę, a to co działo się z Fajtusiem – myślałam, że on kona. Zaczęłam go podnosić i stawiać i serce masować i to był koszmar.
Teraz do weta jeździmy taxi i na spacer chodzimy 50m do śmietnika. Oczywiście tyle ile on sam chce, spaceruje po ogrodzie. Taki jest stan Fajtusia – zły, ale póki on nie cierpi i jest poprawa po lekach - trwamy :)

25.08.2010r.

Fajter miał w sumie ogromne szczęście. Od szczeniaka był kochany. Choć w pewnym momencie los się od niego odwrócił, gdy zmarł jego Pan i Fajter został  sam, w schronisku, w kompletnym szoku. Bokser stawał się z każdym dniem coraz bardziej apatyczny, wycofany. Wtedy znowu uśmiechnął się do niego los - trafił do domu tymczasowego, w którym już były inne boksery. Wkrótce okazało się, że ani on bez domu tymczasowego w osobie Oli, ani Ola bez niego - nie chcą być. I tak sobie byli, z dnia na dzień, tygodnia na tydzień, niemal dwa lata. Był początek pięknego, upalnego lata, gdy okazało się, że Fajter jest bardzo ciężko chory - ma nowotwór. Szansy na wyleczenie już nie było, ale można było mu zapewnić godne życie tyle, ile się da. Zdaniem lekarzy to miało być kilka dni. Fajter jednak ich nie posłuchał - nie chciał zostawiać Oli, nie chciał bez niej odchodzić i znowu być sam za Tęczowym Mostem. Okazało się, że gdy się kogoś bardzo kocha, można zdobyć się na to, by kilka dni zamienić w niemal dwa miesiące - podarować sobie i Pani jeszcze jedne całe wakacje. Aż tyle i tylko tyle.
Fajter odszedł 20 sierpnia.

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.