STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
MARIKA
Wiek: 3-5
Umaszczenie: Pręgowane
Stosunek do dzieci: Przyjazny
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Suka
Status: Tęczowy Most

22.07.2010r.

Marika przyjechała dzisiaj do swojego nowego domu w Warszawie.

Czekamy na wieści i zdjęcia szczęśliwej suni.

 

15.07.2010r.

Marikę wypatrzyli sobie w schronisku ludzie, którzy czekali na jej adopcję długie 5 tygodni. Wyczekany, wytęskniony pies, można pomyśleć, będzie miał dobrze...
Co takiego zrobiła Marika swojemu nowemu panu, że przywiązał ją do drzewa przy ujściu rzeki i już się nie pojawił? Jak czuła się, gdy pana nie było do wieczora, potem następnego dnia i następnego, nie miała wody, jedzenia, a ciało oblazły jej kleszcze? Jak długo jeszcze by żyła, gdyby zaniepokojeni ludzie nie zawiadomili schroniska? Zabrano ją w ostatniej chwili, słabą, słaniającą się. Przerażoną i zdezorientowaną.
W schronisku zdecydowano, że właściciela trzeba odnaleźć, jednak okazało się, że podał fałszywe dane.
Chodzi więc bezkarny.
Marika została już kilkakrotnie skrzywdzona przez ludzi, jednak mimo to okazuje każdemu życzliwość, serdeczność, domaga się pieszczot. Dogaduje się z inną tymczasowiczką, na koty reaguje zaciekawieniem, ale ich nie goni.
Kocha jeździć samochodem.

 

 



22.07.2010r.

Marika przyjechała dzisiaj do swojego nowego domu w Warszawie.


23.07.2010r.
List z nowego domu Mariki:
Marika dotarła do domu ok godz. 19. Na początku trochę wystraszona, ale szybko się oswoiła z nowym otoczeniem, znalazła miseczki, pojadła, popiła, pozwiedzała. Jest strasznie przytulaśna i całuśna. Kręci się jak fryga, nie można jej zrobić zdjęcia, bo zanim człowiek nastawi aparat, to jej już nie ma. Na spacerach grzeczna, nie ciągnie, jak jej się zdarzy odejść dalej (na razie na smyczy) to zatrzymuje się i czeka. W domu obwąchała kocicę, a kocica na wszelki wypadek przylała jej po buźce, ale miękką łapą, bez pazurów. No musiała tę nową pannicę jakoś ustawić. Marika zawarła również znajomość z fretką Frytą, na razie przez pręty klatki, ale bardzo były sobą nawzajem zainteresowane i mocno się obwąchiwały. Postaramy się porobić zdjęcia, ale to naprawdę trudne... W tej chwili nasza dziewczynka poszła spać ze swoją młodszą Pańcią, niewykluczone że w jednym łóżku (nie chcę tam wchodzić, żeby ich nie budzić: ). Pozdrowienia z nowego domku Mariki!

26.08.2010r.
Dostaliśmy maila z nowego Domu Mariki, teraz Maryśki. Suczka świetnie się zaadaptowała w nowych warunkach, w życzliwym otoczeniu:

Witajcie, minęły już prawie 2 tygodnie od czasu kiedy Marika, zwana Maryśką, pojawiła się w naszym domu. Zaadaptowała się już całkowicie. Jest wesoła, radosna, na spacerach grzeczna, nie ciągnie na smyczy. W stosunku do innych psów nie jest agresywna, chociaż ostatnio pogoniła yorka, który wcale nie był jazgotliwy ani jej nie zaczepiał, ale miał głupi pomysł, żeby przed nią uciekać.  Niestety trochę nie bardzo jej się układa z kocicą - 15-letnią weteranką, próbuje ją gonić a kocica na nią furczy i okłada po buźce. Mamy nadzieję, że z czasem wypracują jednak z naszą pomocą jakiś kompromis. Szczególnie, że Marika jest bardzo mądra, musiała być szkolona, umie siadać, kłaść się, podawać łapę i chodzić przy nodze. Jest nadal chudziutka, ale przy jej ogromnej energii ciężko jej będzie przytyć, ten typ już tak chyba ma.  Pozdrawiamy!



11.10.2010

Kolejna relacja z domu Mariki:

"Witamy, przesyłamy trochę spóźnionych fotek spacerowych :) Maryśka
kocha spacery do parku i wodę. Ale najbardziej na świecie kocha...
kamienie. Nie ma dla niej lepszej zabawy niż wyszukiwanie,
przewracanie łapami, popychanie nosem kamieni - im większy tym lepszy!
Może się nimi bawić godzinami, gadać do nich, żąda też rzucania :)
Żadna piłka nie może się z nimi równać. A poza tym to Maryśka króluje
w naszym domu, śpi oczywiście w łóżku, na kota już nie zwraca uwagi. W
dzień sypia na kanapie, czasem łaskawie pozwoli komuś usiąść obok
siebie. Zaokrągliła się i wygląda jak porządny boksio. Pozdrawiamy
Fundację :)"

19.05.2011

Marika przeszła w dniu dzisiejszym za Tęczowy Most, przegarała walkę z nowotworem.

Cieszyła sie miłością swoich opiekunek tylko 10 miesięcy ....




Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.