STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
SARA
Wiek: 7-9
Umaszczenie: Pręgowane
Stosunek do dzieci: Nie sprawdzony
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Suka
Status: Tęczowy Most

24.08.2010r.
Sarze nie poszczęściło się w życiu. Od małego mieszkała u właściciela, który o nią nie dbał, o okazywaniu serdeczności już nie wspominając. Zaniedbywał ją tak bardzo, że w końcu została mu odebrana. I tak suczka w czerwcu trafiła do schroniska.
Sara pilnie potrzebuje domu. Jest zrezygnowana i smutna, a za pasem jesień a potem zima, której starsza suczka bez woli życia może nie przetrwać.



11.10.2010

W Piątek 8 letnia Sara przeszła pod opieke naszej Fundacji i zamieszkała razem z drugą bokserką z tego samego schroniska: Miką w domu tymczasowym w Poznaniu. Obie suczki dostały szansę na lepsze życie dzięki Markowi, opiekunowi z domu tymczasowego, który miał wielkie serce i przygarnął dwie bokserki naraz.

Relacja Hani, która pomogła nam w zabraniu bokserek ze schroniska, przenocowała u siebie i zawiozła do domu tymczasowego:

" Jeśli chodzi o dziewczyny, to są fantastyczne. Ze schroniska wzięłam je w piątek popołudniu. Jak tylko przypięłam im smycze, zaczął się wyścig do bramy. Dziewczyny bez kłopotu wskoczyły do auta. Po 10 minutach byłyśmy w domu. Po otwarciu bagażnika, (nadmienię,że to combi, żeby nie było, że nie humanitarnie przewożę zwierzęta:) ) dziewczyny wyskoczyły i była lekka konsternacja...po prostu zamarły, spojrzały na mnie, na ogród i po chwili zaczął się bokserowy szał : skakanie, fikanie, w 3 sekundy Tosia (na stronie Mika) znalazła piłkę. Zabawy było na 2 godziny, ganiała się z Sara w tą i z powrotem. Później dołączył się też mój Bonus, ale ze względu na swoje gabaryty i słabe wyczucie staranował nieco dziewczyny, ale i tak były bardzo szczęśliwe. Potem było zwiedzanie domu i tu małe zaskoczenie....spodziewałam się przebiegnięcia każdego kąta, a dziewczyny powolutku krok po kroczku, bez wielkiego zaglądania w każdy kąt, z lekkim dystansem, strasznie grzecznie, zapoznały się z terenem, przywitały z każdym domownikiem. Tosia zaraz skolekcjonowała wszystkie zabawki Bonusia, biegała z każdą po kolei w mordce. Sara za to wolała tulenie, głaskanie, kto się napatoczył musiał pogłaskać.
Później była jeszcze kąpiel dawno nie widziałam tak grzecznych psów w kapieli:)
W sobotę z samego rano wyruszyliśmy w trasę przed nami było 250 kilometrów, nie powiem byłam zestresowana..Dwa psy, które słabo znam i co najmniej 4 godzinna trasa, a tu zaskoczenie dziewczyny z  radością wskoczyły do auta, po 10 minutach obserwowania świata przez szybę auta poszły spać, pierwszy przystanek po 2 godzinach, rozprostowały kości, przebiegły, napiły i z powrotem pędem do auta, same z własnej woli. O 10 dotarlismy do Poznania, niestety nawigacja nas oszukała i tak poblądziłysmy, że do  pana Marka trafiłyśmy o 11, w centum Poznania był przystanek na siku, bo dziewczynki lekko marudzily. Przecudowne było to, że jak tylko na chwilę tracily mnie z oczu albo Tomka (kierowcę), to czekały wypatrując, aż do nich wrociliśmy, witając za każdym razem tak, jakby nas cały dzień nie widziały. To, co działo sie u pana Marka na pewno już sam pan Marek starannie opisal:)

Sara to boksia na psiej emeryturze, nieco charakterna, ma się wrażenie, że chce mieć człowieka na własność, na inne psy powarkuje, poszczekuje, nawet na Tosię z którą mieszkała i spała jak ta za bardzo ją meczy.  Chodzi trochę swoimi ścieżkami."

30.06.2011

Sara mieszka cały czas w domu tymczasowym u Marka razem z bokserką rezydentką Luką oraz naszymi bokserami Wagnerem i Miką. Bokserka przywiązała się bardzo do reszty stada, podjęliśmy więc wspólną decyzję z Markiem, że cała trójka zostanie u niego na zawsze pod stałą opieką naszej Fundacji.

04.01.2016

Sara była podopieczną Fundacji od października 2010 roku, cały czas w domu Marka, który pokochał ją całym sercem, dbał o nią a dziś pożegnał.

Jeszcze wczoraj robił jej zdjęcia na spacerze, nie przeczuwając, że uwiecznia jej spacer ostatni raz...

Od dziś, w jego domu zostały 2 fundacyjne psy...

Bardzo dziękujemy Markowi za ogromne serce dla zwierząt i opiekę, jaką zapewnia naszym podopiecznym, nigdy nie odmawiając pomocy.

Marku, dziękujemy, że dałeś dom Sarze przez ponad 5 lat...

Relacja Marka:

"Ostatnie zdjęcie Sary.

Była wyjątkowo, ruchliwa, wychodziła wielokrotnie i próbowała położyć się na ulubionym miejscu w słońcu ( na foto akurat w drodze do tego solarium) ale przy -11 nie pozwoliłem Jej. Tosia całuje jej pyszczek, Benio nawet wylizywał. Teraz boję się o Tosię bo każde odejście : Wagner, Klusek i wyjeżdżający Paco, powodowało u niej ataki padaczki. Były bardzo zżyte, Sara przecież jej matkowała, była jej nauczycielką i trenerką, opiekunką i obrończynią gdy wydawało jej się że Tosi np. zagraża Wagner. Kochałem ją bardzo. Pozdrawiam smutnie i łzawo."

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.