STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
KOSMOS
Wiek: powyżej 9
Umaszczenie: Pręgowane
Stosunek do dzieci: Nie sprawdzony
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Pies
Status: Tęczowy Most

26.08.2010r.

Kosmos trafił do schroniska 22 sierpnia 2010 roku. Przywiozła go Straż Miejska z cmentarza, po którym się błąkał.
Staruszek mieszka teraz w przepełnionym boksie. Leży w jednym miejscu, nie ma apetytu - nikt nie widział, by podchodził do miski.
Kosmos ma na szyi guza wielkości mandarynki, zaropiałe oczy, długie pazury. Chodząc zarzuca trochę tyłem.
Bokser jest grzeczny, umie chodzić na smyczy. Nie zaczepia psów, jest przyjazny wobec ludzi. Z dnia na dzień jest coraz smutniejszy.

 

29.08.2010r.

W sobotę Kosmos przeszedł pod opiekę Fundacji i przyjechał do domu tymczasowego do Warszawy. Zamieszkał z bokserką rezydentka - staruszką Tequilą. Relacja opiekunów z domu tymczasowego:

"Piesek ma się bardzo dobrze, szybko polubili się z Teqiulą i teraz to ona zaczepia Kosmosa (przez nas nazywanego Huraganem) zachęcając do zabawy. Niestety już nie te lata i ten tylko merda ogonem nie mogąc za nią nadążyć.
Nie mieliśmy żadnych problemów- do kuchni nie wchodzi, spuszczony ze smyczy ładnie chodzi przy nodze i ani mu w głowie się oddalać. Do dzieci jest super, daje się głaskać i zabawnie mruczy.
Od razu jak Pani wyszła zaczął jeść i mamy wrażenie że gdybyśmy dali mu całą karmę na raz to by sobie z nią poradził :)
Jest bardzo towarzyski, merda ogonem, łasi się, przychodzi, żeby go głaskać i pilnuje mojego męża.
Gdyby nie schody, po których nieporadnie schodzi i bardzo go męczą, to pewnie nie chcielibyśmy go oddawać.
(A, i ani razu nie szczeknął)"

11.11.2010

Kilka dni temu Kosmos stracił w domu przytomność i oddał mocz. Opiekunom staruszka wydawało się, że jest to atak padaczki lub problem z sercem i krążeniem.

Kosmos został natychmiast umówiony na konsultację kardiologioczną do kardiologa. Kosmos miał pobraną krew, lekarz kardiolog wykonał ekg oraz echo serca. Niestety wynik badania bardzo zasmucił zarówno opiekuna Pana Piotra jak i reprezentanta Fundacji obecnego podczas badania.

Kosmos ma w okolicy prawego przedsionka w ujściu z prawej komory guza wielkośći 4,18 x 3,7 cm. Guz może uciskać tętnicę płucną i powodować omdlenia. Staruszek dostał lek wspomagający pracę płuc, po wynikach krwi lekarz podejmie decyzję jakie leki nasercowe zalecić.

07.12.2010

W sobotę stan Kosmosa się bardzo pogorszył, staruszek nie chciał chodzić, nie podnosił głowy, przewracał się, tracił równowagę, trzymał głowę przechyloną na bok. Jego opiekun Piotr znosił go kilka razy dziennie z czwartego piętra na dwór, a kiedy Kosmos zalatwił już swoje potrzeby wnosił go na rękach na górę. Kosmos nie chciał jeśc i pić,  Piotr poił go strzykawką i karmił z ręki.

W Niedzielę Kosmos zostal zawieziony do lecznicy, dostał leki, lekarz podejrzewał problem z uchem i błędnikiem.

W dniu dzisiejszym Kosmos pojechał ponownie do lecznicy, gdzie czekała na niego lekarz anestezjolog wezwana do lecznicy specjalnie, żeby znieczulić dziadka do badania.

Kosmos został podłączony do EKG i podczas znieczulenia serce było monitorowane cały czas przez lekarza. Staruszek miał wykonane zdjęcie RTG czaszki, lekarz chciał wykluczyć obecność guza lub polipa w uchu. Zdjęcie RTG nie wykazało zmian w uchu. Następnie wykonano badanie otoskopowe ucha, podczas kórego stwierdzono brak błony bębenkowej. Z ucha odciągnięto płyn na posiew.

Kosmos dostał antybiotyki i leki -   mamy wielką nadzieję, że w ciągu najbliższych kilku dni jego stan się poprawi.

24.12.2010

Okres przed Świąteczny i Święta są dla naszej Fundacji w tym roku wyjątkowo smutne, nasze staruszki zaczęły chorować. Maciek miał kolejną operację, Król Bodzio miał wielkiego guza w jamie brzusznej, przeszedł za TM.

Stan Kosmosa się pogorszył, staruszek wczoraj został zawieziony do lecznicy, nie chciał jeść ani pić, nie wstawał. Dostał kroplówki, został zbadany neurologicznie, wykonano mu badanie krwi.

Staruszek ma porażenie kręgosłupa, musi mieć ograniczony ruch, co w jego przypadku nie jest problemem, ponieważ Kosmos nie chce wstać, nie chce chodzić ....

Mieliśmy wielką nadzieję, że stan staruszka się poprawi po kroplówkach, jednak bokser nie oddał moczu wczoraj po kroplówkach, dziś zjadł bardzo mało i również nie oddał moczu.

Zawieźliśmy Kosmusia do lecznicy całodobowej, wykonano mu rtg kręgosłupa, kolejne badanie krwi, żeby sprawdzić, czy jest problem z nerkami oraz usg jamy brzusznej, bokser został cewnikowany.

26.12.2010

Stan Kosmosa się wczoraj pogorszył, mimo wielu kroplówek, antybiotyków i leków przeciwbólowych staruszek nie wstawał, nie załatwiał swoich potrzeb, cały czas dyszał z bólu, bardzo cierpiał.

Lekarze podejrzewają, że mogło dojść do przerzutów nowotworowych z guza na sercu, Kosmos miał objawy neurologiczne, drgawki, skurcze kończyn.

Byliśmy przy Kosmosie kiedy odchodził razem z opiekunami z domu tymczasowego - Kasią i Piotrem, płakaliśmy trzymając jego głowę, przytulając go. Staruszek jeszcze próbował nas przywitać, nieśmiało zamerdał ogonem, chciał wstać ....

Staruszek Kosmos, wielki pieszczoch, który dał tyle miłości swoim opiekunom odszedł w same Święta. Dziękujemy Kasi i Piotrowi i całej jego rodzinie za tyle poświęcenia, za opiekę, za wielkie serce, za to, że mieli odwagę przygarnąć staruszka i zapewnić mu najpiękniejsze miesiące jego życia.

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.