STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
adopcje@sosbokserom.pl
ARES
Wiek: 1-2
Umaszczenie: Pręgowane
Stosunek do dzieci: Nie sprawdzony
Pod opieką: Właściciel
Płeć: Pies
Status: Tęczowy Most

01.09.2010r.

Ares trafił do schroniska w zeszłym tygodniu z interwencji. Ma ok. 1,5 roku. Jest mieszańcem mastiffa i boksera, jest bardzo przyjaźnie nastawiony do ludzi i innych psów. Jest wychudzony. Zachowuje się jak szczeniak, kocha zabawy i spacery z pracownikami schroniska.

12.09.2010

Dzisiejszy dzień był dla Aresa dniem pełnym wrażeń, pies znalazł nowy dom i żeby tam dojechać,  musiał przejechać prawie całą Polskę. Udało sie to dzięki naszym wolontariuszom, którzy zorganizowali transport dzieląc go na dwie części czyli trasę schronisko- Warszawa i Warszawa-Kraków. Na miejscu już niecierpliwie czekała na Aresa jego nowa opiekunka.

17.09.2010

Dostaliśmy list z nowego domu Aresa:

" Ares w domu jest jak aniołek, spokojny, cichy, cały czas grzecznie śpi. Jak idziemy spać do sypialni, to on całą noc przesypia na swoim posłanku w drugim pokoju. Nie budzi w nocy, nie załatwił się ani razu w domku. Nauczył się już 3 razy dziennie wychodzić na spacery, choć póki co bardzo szybko się męczy. Wchodzenie na 4 piętro jest dla niego naprawdę dużym wysiłkiem. Po 10 minutach spaceru już jest zmęczony więc wracamy do domu. Myślę, że chłopak musi odzyskać siły i kondycję, bo na razie kompletnie nie ma sił. Wielki leniuch i pieszczoch z niego :)) Je z apetytem, a z katarem dużo lepiej, chociaż ciągle sporo kicha i bardzo często się dławi.
Niestety Ares nie potrafi się bawić zabawkami, chyba nikt go tego nie nauczył :( Co prawda powoli, podczas pieszczot zaczyna zaczepiać i otwiera swoją paszczę, żeby zmieścić w niej nasze ręce lub dłonie (koniecznie cała dłoń ;)). Nie wiemy jak nauczyć go bawić zbawkami :(

Na koniec powtarzam - Ares jest cudnym psem, w domu grzeczny jak aniołek, wielki pieszczoch i leniuch. Musimy go jeszcze nauczyć ładnie chodzić na smyczy i spokojniejszego reagowania na widok jedzenia, bo na widok smakołyków po prostu szaleje :)"

12.11.2010

Ares bardzo pilnie szuka nowego domu z powodu zmian i trudnej sytuacji rodziny u której przebywa.

Ares PILNIE potrzebuje nowego domu stałego lub choćby domu tymczasowego.

 

29 Sierpień 2019

Dostaliśmy bardzo smutną wiadomość od opiekunów Aresa:

"List do mojego psa

Drogi Aresku;
minęło 8 lat odkąd Cię zaadoptowaliśmy.
Towarzyszyłeś nam w najpiękniejszych latach naszego życia i w sumie nadal tu jesteś.
Tym listem chciałabym podziękować Ci za wszystkie spędzone chwile, za wszystko.
Chciałabym abyś wiedział ze byłeś nam bardzo bliski, byłeś naszym najlepszym przyjacielem.
Ale nadszedł ten tragiczny dzień;
ciało już zmęczone, oczka gasną, uszy słyszą głos co wzywa w inna stronę,
musisz iść po moście z tęczy.
Mówisz nam nie płaczcie proszę,  będę tam na was czekał.
Wiedz, ze nie byłeś dla nas zwykłym psem za to wszystko Ci dziękujemy nasz ukochany przyjacielu..
Drogi Aresku dziękujemy i do zobaczenia.Iwona, Andrzej, Asia i Bonita
10 sierpnia br musieliśmy pozwolić odejść naszemu 10 letniemu Areskowi.  długie i  kosztowne leczenie nie pomogło zwyciężyć choroby. Robiliśmy wszystko co tylko możliwe. Do końca miał co najmniej dwie wizyty lekarza, który przychodził do domu. Ares nie był wstanie chodzić. Nona stop dożylne wlewy wszystkiego co możliwe. Zastrzyki nawet sprowadzane z zagranicy. Dwukrotnie w domu miał robione USG. Było nawet w domu konsylium lekarzy. Niestety z dnia na dzień , mimo ogromnego wysiłku lekarzy słabł z dnia na dzień. Nie jadł,nie pił. Męczyły go wymioty ale tylko śliną, bo nie jadł. Pomimo , iż dostawał zastrzyki aby tego nie było. Jesteśmy ogromnie wdzięczni przede wszystkim Pani dr Annie Mamińskiej , która z ogromnym poświęceniem dbała o Aresa i walczyła o jego życie. Niestety w sobotę przegrał walkę z rakiem wątroby. Tylko malutka część była zdrowa. Tych guzów było mnóstwo. Chociaż małe wykończyły naszego przyjaciela i nas. Wczoraj tj. 12 sierpnia o godzinie 11 pochowaliśmy naszego Areska na cmentarzu w Koniku Nowym. Tam też leży nasz Rufus, przyjaciel Aresa.
Zawsze pozostanie w naszej pamięci"
 
Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2019 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP.