STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
LIVIA
Wiek: powyżej 9
Umaszczenie: Żółte
Stosunek do dzieci: Przyjazny
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Suka
Status: Tęczowy Most

10.09.2010

Livia to bardzo miła i niestety bardzo skrzywdzona bokserka. Nie wiadomo dlaczego znalazła się w schronisku, dlaczego na stare lata musi mieszkać za kratami. W schronisku sunia bardzo źle się czuje. Ponieważ jest bardzo kontaktowa, to tęskni za odrobiną uwagi człowieka, a tymczasem w schronisku jest przeszło 100 zwierząt i nikt nie jest w stanie poświęcić jej odpowiedniej ilości czasu. Livia to prawdziwy pieszczoch, który powinien wylegiwać się na poduszkach, a nie na twardych deskach. Sunia jest wielkim  łakomczuchem, jednak ze względu na braki w uzębieniu pałaszuje przede wszystkim gotowane jedzenie lub pokarm z puszek.

23.09.2010

We wtorek Livia została zabrana przez naszego wolontariusza ze schroniska. Staruszka pojechała prosto do kliniki i przebywa obecnie w szpitalu przechodząc kolejne badania.

Ze wstępnych badań wynika, że Livia ma silny przodozgryz oraz mocno starte wszystkie zęby.

Bokserka jest wychudzona, ma biegunkę i wymiotuje. Badania krwi wykazały mocno podniesione enzymy wątrobowe,  staruszkę skierowano natychmiast na usg jamy brzusznej, które wykazało zmienioną wątrobę.

Livia musi dostawać specjalistyczną karmę wątrobową Royal Canin Hepatic oraz leki osłonowe na wątrobę.

20.10.2010

Dostaliśmy maila z domu tymczasowego Livii:

"Livia, to nie żadna Livia, tylko Małpisia, czyli Pisia. ;)

Wyraz jej mordki budzi natychmiast takie skojarzenia, po prostu mała małpeczka.
I co ciekawe, od razu zaczęła reagować na to imię.
Charakterek ma typowo boksiowy: radosna, pyskata, wiercąca się jak fryga i ciągle coś gadająca.
Ta malutka, chuda i bezzębna boksereczka ustawiła sobie od razu całe stado, łącznie z wielkim dogiem Feniksem, który szybko ucieka przed małą furią i z respektem pozwala jej kłaść się na najlepszym miejscu.
Nie mogę zrozumieć jak ta staruszeczka znalazła się na ulicy.
Ktoś o nią dbał, jest wysterylizowana, świetnie wychowana (rozumie każde słowo i jest posłuszna), pięknie chodzi na smyczy, bez problemów zostaje sama w domu.
Śpi w łóżku pod kołdrą, sprytnie wkręcając się pod nią, nie ma złych doświadczeń z człowiekiem, nie boi się nagłych gestów, podniesionego głosu.
Ktoś ją kiedyś kochał i przytulał, pozwalał jej siadać na krześle, wchodzić na kanapę i fotel.
Dlaczego trafiła na ulicę, taka grzeczna, malutka starowinka?...
Pisia nie ma zupełnie zębów, pierwszy raz widzę coś takiego. Wszystkie zęby są starte do poziomu dziąseł.
Musi dostawać rozmoczoną, miękką papkę.
Ale brak zębów nie przeszkadza jej w zabawie, przeciąganiu linki, czy chwytaniu najlepszych zabawek.
Ma brzydki guzek na lewej tylnej łapie, taki wrośnięty w mięsień, w najbliższym czasie czeka ją wizyta u lekarza.
Na razie jest jeszcze chudziutka, ale sierść już się błyszczy i nie ma żadnych złych wspomnień z pobytu na ulicy.
Kocha ludzi, dobrze dogaduje się z psami (muszą robić to co ona chce ;) i kotami.
Idealna mała, kochana przytulanka, potrzebuje ciepła i bliskiego człowieka."

24.08.2011

Opiekunka z domu tymczasowego Livi/ Piśki podjęła decyzję, że staruszka zostaje u niej na stałe. Livia przechodzi pod stałą opiekę Fundacji.

Relacja:

" Piśka świetnie zaaklimatyzowała się w domu, jest szefową stada i wszystkie psy jej słuchają.
W nocy niepodzielnie króluje w pościeli swojej opiekunki, rozciągnięta na całą długość, głośno chrapiąc i puszczając wiatry. ;)
W dzień wyleguje się na słoneczku, albo w domu, zawsze w pobliżu człowieka."

 

09.10.2013

Wieści o chorującej Piśce:

Relacja Joanny:

"Pisia jest pod opieką Fundacji już trzy lata. Do tej pory nie miała żadnych kłopotów ze zdrowiem, z wyjątkiem sporadycznych niedyspozycji żołądkowych, spowodowanych złodziejskimi nawykami wykradania karmy. Inne boksiowe staruszki przychodziły i przemijały, a ją czas oszczędzał. Charakter też się jej nie zmienił, twardą łapą utrzymuje porządek w stadzie, nie ustępując też młodej dożycy. Niestety, ostatnio chyba czas sobie o niej przypomniał.

Parę tygodni temu zemdlała, potem któregoś wieczoru była jakby nadmiernie pobudzona. Pojechaliśmy więc do Pana Doktora, który ją dokładnie osłuchał i kazał szybko zapisywać się do kardiologa, bo bardzo nie podobała mu się praca serca. Pobrał też krew do badania i w wynikach wyszło, że jest prawdopodobnie zapalenie trzustki, chociaż nie ma w zasadzie żadnych objawów Trzeba było zrobić usg. Na wizycie u kardiologa okazało się, że nie jest dobrze... Piśka ma guz podstawy serca, częściowo zachodzący na lewy przedsionek, wielkości 2,9x2,8cm. Prawdopodobnie jest to chemodectoma, czyli guz ciałka aortalnego. Pan Doktor powiedział, że takie guzy przeważnie nie dają przerzutów i bardzo wolno rosną, więc mamy nadzieję, że tak będzie. Następna wizyta ma być za 3-4 miesiące i wtedy zobaczymy jak sytuacja się rozwija. Na razie dostała Agapurin i na wszelki wypadek Nitroglicerynę, gdyby znowu zdarzyło się omdlenie. Kolejna wizyta na usg pokazała, że to jeszcze nie wszystko. Okazało się, że faktycznie jest przewlekły stan zapalny trzustki, jelit i okolic żołądka z powiększonymi zapalnie węzłami chłonnymi. Także niewielki przewlekły stan zapalny nerek i pęcherzyka żółciowego. Na szczęście nie ma żadnych guzów w jamie brzusznej. Pan Doktor zalecił antybiotyk na dwa tygodnie, kroplówki co drugi dzień i karmę weterynaryjną na co najmniej dwa miesiące. Potem trzeba będzie zrobić znowu badanie krwi i ewentualnie usg.

!!! Bardzo prosimy o pomoc w leczeniu naszej Kierowniczki Stada. Do tej pory koszty badań i wizyt lekarskich wyniosły ponad 600zł. Do tego dojdą leki i kroplówki. Worek karmy weterynaryjnej kosztuje ponad 200zł.

A może ktoś z Państwa chciałby podarować bokserce karmę. Musi to być karma weterynaryjna, stosowana w przypadku zapalenia lub niewydolności trzustki.

Za każdą pomoc będziemy bardzo wdzięczni.

Fundacja "SOS bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000

 

 

29.05.2014

Niestety, nasza Mała Staruszeczka idzie już swoją ostatnią drogą. Liczymy każdą minutę i cieszymy się ostatnimi wspólnymi chwilami.
Jest niedobrze...
Trzy tygodnie temu byliśmy na kolejnej kontroli u kardiologa, bo Pisia zaczęła kaszleć. Guz trochę się powiększył, ale nie były to jakieś duże zmiany.
Dostała leki poprawiające oddychanie i umówiliśmy się na kolejną wizytę za trzy tygodnie.
Po lekach kaszel się zmniejszył, ale zdarzyły się kilka dni pod rząd omdlenia, a od czterech dni straciła wzrok, jest z nią utrudniony kontakt i często chodzi w kółko.
Wczoraj byliśmy na kompleksowych badaniach i okazało się, że płuca są zajęte przez rozsiany nowotwór. Być może są przerzuty do ośrodkowego układu nerwowego, stąd objawy neurologiczne.
Nic już nie da się zrobić.
Jeszcze ma apetyt, jeszcze wychodzi na dwór, wącha trawę, jeszcze nadstawia się do głaskania, ale wiemy, że gdzieś będzie granicą, za którą będzie już tylko cierpienie, a na to nie pozwolimy.
Wtedy trzeba będzie pomóc jej odejść, jeszcze bez bólu...

17.06.2014
...
Nastała cisza...
Choć życie dookoła tętni swoim rytmem, wszędzie gwar, problemy, radości, w naszych umysłach i sercach nastała pustka, cisza, która jest tak głośna i nieznośna, że nie potrafimy nad nią zapanować... Dźwięczy nam w uszach i zaklóca myśli.
Nasze opiekuńcze skrzydła i bezpieczny dom opuścił kolejny przyjaciel...
Nasza fundacyjna "małpeczka", Pisia. Pokonała ją choroba, nie dając najmniejszych szans ...
Relacja Asi;
"Nie ma już Piśki, mojej Małpeczki, mojej bezzębnej Gwiazdy, mojej Kierowniczki Stada...
Nie ma mojej walecznej, mądrej, małej Staruszeczki...
Odeszła. Pokonała ją choroba...
Zostało puste miejsce na fotelu i zimne miejsce pod kołdrą.
Są inne psie nosy, rozmerdane kuperki, ale jej nie ma...

Wiem, że czeka tam na mnie, ale tu jej nie ma...
[*]"


Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.