STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
FLOYD
Wiek: powyżej 9
Umaszczenie: Pręgowane
Stosunek do dzieci: Nie sprawdzony
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Pies
Status: Tęczowy Most

16.10.2010

9 letni Floyd trafił do schroniska 22 września. Staruszek bardzo przeżywa pobyt w boksie, uwielbia spacery i bliskość człowieka.

Relacja opiekunki:

" Floyd to wysoki chłopak, ładnie zbudowany, pręgowany bokser. Jego siwa mordka nie pasuje ani do jego ciała ani temperamentu. Zadziwił mnie lekkim, sprężystym krokiem, gonitwą za kijem, wyskokami. Przy tym był bardzo posłuszny, reagował na komendy, ładnie szedł na smyczy. Jednym słowem uroczy, idealny boksioł.

Bardzo ładnie przechodzi między klatkami z psami, bez rzucania się w ich stronę, do napotkanych zwierząt przyjacielski, do ludzi - chyba nie trzeba pisać - wielki przylepa, słodziak i tancerz. Na spacerach radosny, rozbrykany, szczęśliwy, po powrocie do klatki ... szkoda słów
Na początku października w moczu Floyda pojawiła się krew. Pies trafił do weterynarza, zrobiono badania i wyszedł problem z prostatą. 6 października był już po operacji, przy okazji został wykastrowany. Mimo, że operacja przebiegła bez problemów, na spacer w minioną niedzielę nie wyszedł. Odwiedziłam go w izolatce i bardzo tego pożałowałam - jego skomlenie i płacz rozrywały mi serce . Następna wizyta, w środku tygodnia, też nie była lepsza. Wiedziałam, że tego dnia już był na spacerku ale chciałam go tylko zobaczyć. Smutny pies w schronisku dobija, przyprawia o łzy, ... ale widok smutnego boksera ... jest nie do opisania."

20.10.2010
We wtorek Floyd przeszedł pod opiekę Fundacji i zamieszkał w domu tymczasowym w Zielonej Górze. Relacja opiekunów:
"Jak zobaczyliśmy Floyda to zrobiło się nam ciepło na sercach. Jak na Starszego Pana wygląda i zachowuje się młodo.

Jest bardzo kochanym, towarzyskim, przyjaznym i spokojnym psem. W schronisku był maskotką. To widać :). Niesamowity z niego pieszczoch. Nic tylko go tulić, całować i dawać mu dużo ciepła i miłości:). Sam też daje dużo od siebie.
Na pierwszym spacerze trzymał się blisko. Nie wyrywał się do przodu. Gdy mijaliśmy inne psy to praktycznie na nie nie reagował. One na niego szczekały, a Floydzik zero reakcji :).  
Po przyjściu do nowego domku od razu położył się na swoim posłaniu i zasnął. Strasznie przy tym chrapiąc :). Słodkie dźwięki:). Miejsce w naszym łóżku też już ma ;). I z przyjemnością na łóżku śpi.

Myślę, że będzie mu dobrze u nas :)"

07.11.2010
Dostaliśmy maila od opiekunów Floyda:

"Floyd ma się coraz lepiej. Po zabiegu zaczął lekko tyć ;).Od samego początku podbił nasze serca. Teraz kochamy go coraz mocniej. Widać, że nas też bardzo pokochał :).
Strauszek nas regularnie wita z klapkiem w pyszczku radośnie machając przy tym pupcią ;). 
Niestety widać, że był bity :(. Kuli się gdy słyszy podniesione głosy. Mam nadzieję, że zapomni o tym co przeżył wcześniej. Gdy dajemy mu jedzenie i picie to zje troszkę, a potem patrzy się na nas z pytaniem w oczach "mogę dalej jeść?". I to jest takie smutne :(. 
Jakiś czas temu poznał swojego kolegę Bolka. Boksik też z Fundacji. Na początku warczał na Bolka. Ale potem już było w miarę ;). Floyd jest strasznym zazdrośnikiem. Wystarczyło, że pogłaskałam troszkę Bolka a ten już piszczał i miał smutne oczka. Pokazujemy mu, że go kochamy. Bo jak tu nie kochać takiego Pana Starszego? ;)."


13.02.2011

Dostaliśmy maila od opiekuna Floyda:

"Floydzik czuje się dobrze. Jest grzeczny i kochany. Ma spory apetyt. Jest małym, uroczym grubaskiem. Wysyłam aktualne zdjęcia."


12.09.2011

Dostaliśmy kolejną relację i zdjęcia z domu tymczasowego Floyda:

" Urlop mieliśmy dość udany, pogoda dopisała. Floyd był ze mną w opactwie cysterskim w Lubiążu - na inscenizacji zdobywania Klasztoru. Byliśmy również w górach Izerskich. Jestem pod dużym wrażeniem kondycji Floyda-dziadeczek radził sobie doskonale, zważywszy na jego wiek...Zupełnie tak, jakby był na spacerze w lesie."


15.04.2012

Floyd jest już starszym psem i niestety choroba go nie ominęła. Bokser ma nowotwór, a przez to bardzo powiększone węzły chłonne. Nie przeszkadzają one jeszcze w oddychaniu i jedzeniu. Jednak Floyd nie poddaje się, cieszy się każdą chwilą. Nadal uwielbia długie przechadzki, przejście 10 kilometrów to dla niego żaden problem. Nieodzownym atrybutem jest oczywiście patyk, który cały czas musi znajdować się w pysku. Bokser trzyma się blisko swojego opiekuna (widać w tym ogromne zaufanie i radość), chodzi grzecznie na smyczy i jest ułożonym psem. Kondycję ma doskonałą, niejeden młody pies mógłby mu pozazdrościć. Uwielbia wodę i jeśli dostanie pozwolenie zamacza łapki, a na zawołanie od razu wraca do opiekuna. Swoim przenikliwym spojrzeniem mówi: nie martw się o mnie, jeszcze daję sobie radę. Ma swojego ukochanego opiekuna, który obdarzył go ogromną miłością, a Floyd odwzajemnia uczucie na każdym kroku. Jest najlepszym przykładem na to, że pomimo choroby i sędziwego wieku, może żyć normalnie. Nadal jest cudownym i radosnym bokserem!

31.05.2012

Dostaliśmy bardzo smutną wiadomość od Adama, opiekuna Floyda. Kilka dni temu staruszek zasłabł po spacerze, bokser trafił od razu do lecznicy. Badania wykazały arytmię serca, mimo wysiłków lekarzy, Floyda nie udało się uratować.

Dziękujemy Adamowi za to, że przyjął staruszka pod swój dach, za miłość i poświęcenie, dzięki temu bokser miał piękną starość...

 

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.