STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
adopcje@sosbokserom.pl
KARMELEK
Wiek: 1-2
Miejsce pobytu: DT Łódź
Umaszczenie: Pręgowane
Stosunek do dzieci: Nie sprawdzony
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Pies
Status: Adoptowany

09.12.2010

Karmelek trafił do schroniska w Październiku. Bokser bardzo przeżył pobyt w schronisku, chudł, był bardzo smutny.

W dniu wczorajszym Karmelek przeszedł pod opiekę naszej Fundacji.

Relacja Ani:

" O 15 wkraczamy dumnym krokiem za bramy schroniska - podpisuję umowę adopcyjną i już. Szczęśliwi już w trójkę wychodzimy na zewnątrz.
Jakaż to kupka nieszczęścia była. Pochodziliśmy trochę, żeby się psina załatwiła i przyszedł czas ruszać do nowego domu. Otwieram drzwi samochodu i zanim zdążyłam zareagować, to psiak już siedział na tylnej kanapie. Nie było to zbyt kulturalne, ale mu wybaczyłyśmy  i usadowiłam się koło niego, Agata kierowca i ruszamy. Psiak wygląda przez okienko i kładzie się. Jeszcze nie bardzo wierzy w to, co się dzieje. Tuli się, zmienia pozycję, trochę go ranka po kastracji interesowała i przeszkadzała w dogodnym ułożeniu się, ale dał radę. Zwinął się jak rogalik i cichutko jechał w nieznane. Gdy dojechaliśmy na miejsce, był tak podekscytowany, że wyleciał z samochodu jak torpeda, a ja za nim. Rozglądał się za Agatą i znów poszliśmy na krótki spacerek. W Karmelka radość wkroczyła, bo skoczył jak sarenka jak Agata się pojawiła. Damulka taka z niego, że hoho. Kałuże omijamy wielkim łukiem, idziemy tylko po odśnieżonym chodniku. Patyki po drodze podgryzał, bryłkę śniegu też wziął w zęby i zaczął rozgryzać (zastanawiam się czy to nie z głodu, ale niestety dziś nic nie mógł dostać, bo narkoza).
Po wejściu do domku okazało się, że skądś leci krewka. Rana sprawdzona, to nie to. Pazurki! Obcięte przy kastracji i teraz leci i w całym domku ślady. Bandaż wzięłam, hop, hop, hop i już ma pies elegancki bucik.
Karmelek dał sobie zrobić wszystko. Zęby obejrzane, rana skontrolowana, oczy i uszy też. Niestety pchełeczki są.  Mój model leżał i leżał i leżał i nawet oczu nie otwierał, tak mu było dobrze. Oaza spokoju, to na pewno mogę o nim powiedzieć. A czym nas najbardziej zaskoczył? Siedzimy, gadamy a pies tup, tup, tup i poszedł do drugiego pokoju. I cisza, nie wraca. To się skradamy, patrzymy a pies już jedną łapą na łóżku. Jak nas zobaczył, to łapa w dół, stał jak osioł i udawał, że nie wie o co chodzi.
Potem mordę położył i stał tak jak posążek. Zawołałyśmy go do dużego pokoju, to spróbował wkraść się na kanapę, ale jak głupie mu nie pozwoliły, to focha strzelił i położył się na dywanie (takim mięciutkim, że ja też chętnie bym się na nim położyła, ale widocznie książe ma większe wymagania)."

15.12.2010

Wczoraj nasz wolontariusz miał odebrać Karmelka z domu tymczasowego w Łodzi, na piątek był zaplanowany transport psa do domu tymczasowego w Warszawie.

Karmelek trafił wczoraj do rodziców Ani, która pomogła nam w załatwieniu formalności związanych z bokserem w schronisku. Rodzice Ani bardzo pokochali Karmelka i w dniu dzisiejszym poinformowali nas, że Karmelek zostaje u nich na stałe, umowa pomiędzy Fundacją a schroniskiem została przepisana na ojca Ani.

Życzymy Karmelkowi dużo szczęścia i miłości  :-)

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2019 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP.