STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
DORA
Wiek: 3-5
Miejsce pobytu: DT pod Warszawą
Umaszczenie: Żółte
Stosunek do dzieci: Przyjazny
Pod opieką: Poza opieką Fundacji
Płeć: Suka
Status: Adoptowany

10.12.2010

Dora ma około 3- 4 lat.  Trafiła do schroniska z interwencji służb miejskich, jakiś czas błąkała się w okolicach miasta. W schronisku została zaszczepiona i odrobaczona. Jest bokserką niesamowicie czystą, sygnalizuje swoje potrzeby. To jak pracownicy schroniska twierdzą "psi ideał".  Niesamowita pieszczocha, przytulanka, lgnie do człowieka, nie jest absolutnie agresywna do psów, suczek ani  kotów. Spokojna, opanowana i znająca komendy!  Musiała kiedyś mieszkać w domu i być  kochana, jej zachowania na to wskazują. Krótko mówiąc boksia ideał czeka na swój kochający dom, który już nigdy jej nie porzuci i nie zostawi.

16.12.2010

W weekend Dora została zabrana ze schroniska i trafiła do zaprzyjaźnionego domu tymczasowego pod Warszawą. Opiekunka Dory, Magda  pojechała po bokserkę do oddalonego o 200 km schroniska. Na miejscu, w schronisku okazało się, że jest tam również młodziutka póltoraroczna bokserka Lili.

Dzięki Magdzie obie suczki mieszkają razem u niej w domu, relacja z domu tymczasowego:

" Jest superowo! Dziewczynki urocze, jeszcze trochę niespokojne - jak tylko się ruszę, one ruszają za mną, ale jest coraz lepiej. Lili szaleje z Kreską, bawią się też z Dorcią, ale to Dora dyktuje warunki. Dorka bardzo spokojna, stonowana i subtelna (w przeciwieństwie do małej torpedy Lili :)) Dała nawet małej wyżerać sobie z miski, ale apodyktyczna jest pod jednym względem: zabaweczki. Jeśli ma ochotę na przeciaganki, proszę bardzo, ale jeśli chce mieć zabawkę na wyłączność, goni i Lili i Kreskę. Jutro zostają same i mam nadzieję, że będę miała do czego wrócić i na czym spać :)"

30.12.2010

Dostaliśmy maila od opiekunki Dorci:

"Dora ma ok. 5 lat. Pod koniec listopada została zabrana z ulicy, wychudzona, zaniedbana i zmarznięta. Swym urokiem tak ujęła kierownictwo i pracowników schroniska, że znaleźli dla niej miejsce w biurze. Miała tam swój koszyczek, towarzystwo ludzi i porcję głasków. Jest sunią niezwykle grzeczną i subtelną, nie narzuca się. Bardzo lubi się przytulać i wprost uwielbia zabaweczki! Jest łagodna, pozwala wyżerać sobie z miski (choć czasami potrafi zaprotestować), ale jeśli nie ma ochoty podzielić się zabawką, potrafi być "stanowcza". Potrafi też otwierać drzwi z klamki i nie znosi, gdy drzwi są zamknięte - muszą być przynajmniej uchylone (na szczęście z wyjątkiem tych zewnętrznych :)) Świetnie dogaduje się z psimi koleżankami i kolegami. W schronisku ponoć zupełnie obojętnie traktowała koty. U mnie koty wywołują zainteresowanie, a gdy nie wyrażają ochoty na bliższe poznanie, są obszczekiwane.
Stan zdrowia:
Po przyjeździe do mnie została odrobaczona (Aniprazol przez 3 dni -choć w schronisku była odrobaczana 25.11), bo w brzuchu bardzo "kruczało". „Kruczenie” już ustało, apetyt wrócił. W paszczy tendencje do nadziąślaków (przypadłość bokserza), do obserwacji i kontroli. Ranka na głowie wygląda na gojącą się, choć też trzeba obserwować czy to aby nie włókniak (uwielbiam czarnowidztwo naszego Doktora :)). Dorcia ma 2 dodatkowe sutki! To jest jakaś patologia. Dorotka musiała mieć szczeniaki wiele, wiele razy, bo sutki ma strasznie zmaltretowane. Ewentualnie przy sterylizacji będzie można zrobić kosmetyczną plastykę brzusia. Przed sterylką będzie niezbędne EKG, bo serducho niby bije miarowo, ale jakoś tak trochę wolniej. Po Świętach mamy się stawić na szczepienie wirusówek i wtedy ewentualnie zrobimy EKG po uprzednim osłuchaniu. O sterylce możemy zacząć myśleć najwcześniej w połowie stycznia, gdy się poprawi ogólna kondycja i Dorcia nabierze trochę ciałka. Obecnie waży 20,45 kg (spora niedowaga :() "

08.02.2011

21 stycznia, Dora zamieszkała w nowym domu w Bydgoszczy- relacja opiekunki:

"Dora przyjechała do nas wieczorem 21 stycznia 2011. Byliśmy bardzo podekscytowani, ale zarazem pełni obaw. Nasz 2,5 roczny syn niestety nie dał rady i zasnął. Po przyjeździe Dora była bardzo niespokojna. Całą noc truptała po mieszkaniu i nie mogła znaleźć sobie miejsca. Po przebudzeniu nasz mały Olek był trochę przestraszony. Szybko jedna zaakceptował nowego członka rodziny. Dość pilnie obserwowaliśmy ich wspólne relacje, ale ani przez moment nasz piesek nie wykazał żadnego agresywnego zachowania.
Tego samego dnia złożyło się nasze wyjście na imprezę rodzinną. Zostawiliśmy ją z ciężkim sercem i nadzieją, że będziemy mieli do czego wracać. Dora okazała się rzeczywiście psem idealnym - cierpliwie czekała na nasz powrót.
W nocy położyła się na kanapie, na której obecnie śpi, włączyła przez przypadek pilotem telewizor i spokojnie oglądała.
Dora jest psem kochanym. Chociaż może to dziwnie brzmi, ona zawsze wie co ma robić. Rano spokojnie śpi i czeka na gotowość na wyjście. Z naszym synem dogaduje się doskonale. Wie nawet, kiedy musi się położyć żeby nie przeszkadzać w oglądaniu ulubionych bajek. Uwielbia wspólne spacery. Musi leżeć przy Małym kiedy zasypia. Bardzo lubi biegać za piłką, którą zresztą potrafi rozgryźć w 3 minuty Jednym słowem jest kochana i szczerze zachęcam wszystkich, którzy się jeszcze wahają żeby przygarnęli sobie takiego przyjaciela."

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.