STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
KULA
Wiek: 3-5
Umaszczenie: Pręgowane
Stosunek do dzieci: Przyjazny
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Suka
Status: Tęczowy Most

26.12.2010

Kula trafiła do nas 22.12.2010 późną nocą, została przywieziona przez Patrol Straży Miejskiej.

Opiekunka Kuli została zatrzymana przez Policję, funkcjonariusze policji nie chcieli oddać bokserki do schroniska, szukali pomocy wszędzie i trafili na naszą Fundację.

Kula została zrzeczona przez swoją opiekunkę na rzecz naszej Fundacji.

Kuleczka ma koło 3 lat, jest bardzo otyła i mocno zestresowana, dyszy cały czas.

Bokserka na widok ręki cała sie kuli, pełza, przykleja się do ziemi i zaczyna płakać. Kulka jest bardzo sympatyczną suczka, kiedy się przekona, że człowiek nie chce jej skrzywdzić, cieszy się, przytula, skacze na opiekuna.

Kulka mieszka obecnie w siedzibie Fundacji.

Dziękujemy policjantom z KP- Warszawa Ursus za wielkie serce i zaangażowanie, za to, że los Kulki nie był im obojętny.

29.12.2010

Kula została zawieziona do lecznicy weterynaryjnej, miała zrobione badanie krwi, została zaszczepiona, odrobaczona i zachipowana. Wyniki krwi bokserki wykazały, że ma niedoczynność tarczycy, Kula musi dostawać regularnie leki.

Kuleczka jest strasznym pieszczochem, nadal boi się wyciągniętej ręki i smyczy, ale za chwilę podbiega i zachęca do zabawy.

06.03.2011

Kula zamieszkała w domu tymczasowym razem z bokserem rezydentem Pręguskiem, zwanym w domu Dziadziem.

Relacja opiekuna, Rafała:

" Witam, przesyłam trochę informacji o Kuli, jest już u mnie trochę czasu, w miarę się zadomowiła i pokazała swoją boksiową nature. Ogólnie pies kanapowiec, uwielbia się wylegiwać na łóżku, przyjmuje przy tym najróżniejsze pozy. Potrafi dogadywać się z samcami jak i z suczkami- zajmuje jej to troszkę czasu.Udało jej się troche schudnąć, musi też mieć zapewnioną odpowiednią dawkę ruchu. W domu zostaje bardzo grzecznie, nie niszczy, z potrzebami wytrzymuje do 8 godz."

06.04.2011

Kulka pojechała w Niedzielę do nowego domu, zamieszkała w Karczewiu :-)

Relacja z nowego domu:

"Witam serdecznie,
Kulka ma się dobrze, nawet bardzo a z każdym dniem obserwujemy coś nowego.
Oczywiście najbardziej stresujący był ten pierwszy dzień - podejrzewam, że byłam tak samo rozdygotana jak KULA - obawiałam się o jej przyjęcie przez nasze suczki rezydentki i odwrotnie , a także - jak nas zaakceptuje. Na szczęscie było ok., wszystkie suczki obchodziły się ostrożnie, na
razie widać, że z jedną z nich Kula na pewno się zaprzyjaźni ( zachowując bokserską dominację ) - z drugą niekoniecznie i pozostanie pokojowy dystans.
Historia się powtarza - podobną sytuację przeszłam z poprzednimi bokserkami, które w pewnym momencie zamieszkały z obecnymi rezydentkami - ich sympatie i antypatie ustawione były identycznie jak to się ma z Kulą.
Wracając do Kulki - bardzo jest przylepna i próbuje się wysforować na najważniejszą do głaskania,  nie lubi być za długo w ogrodzie bez kontaktu z Państwem - przychodzi i sprawdza co robimy, bardzo dobra jest komunikacja z nią - bez problemu odbieramy sygnały, które wysyła - wiadomo kiedy chce jeść a kiedy na spacer. Bardzo szybko się uczy nowych zasad - pierwsza noc była niespokojna, ponieważ Kula została sama w pokoju, w związku z czym dreptała i sapała pod naszą sypalnią -
za to kolejna noc była zupełnie bezproblemowa, Kulka przespała całą noc , zmieniając tylko fotel na materac.
Ogólnie rzecz biorąc - bardzo z niej miła i słodka bokserka,  jest tylko jedno małe "ale" - straszny  z niej łakomczuch. Jak na razie wydaje mi się, że jest łatwa do prowadzenia - może działa tak moje
długoletnie doświadczenie z bokserkami?
To tyle na dziś, następnym razem może będą zdjęcia.
Pozdrawiam wszystkich."

20.06.2011

15 czerwca 2011 Kulka przeszła za Tęczowy Most.... Bokserka miała problem z łapą, utykała, badania wykazały, że ma prawdopodobnie nowotwór kości.

" 15 czerwca odeszła za Tęczowy Most nasza kochana Kuleczka. Nie dotrwała do kolejnego rtg - serduszko nie wytrzymało bólu nasilającego się , mimo coraz silniejszych leków - chyba już nie działających. Nam pozostała wielka żałość i wspomnienia przeżytych radości  z pierwszych dokonań Kulki - pierwszy spacer bez smyczy, szczekanie pod bramą ( już po tygodniu ), szaleńcza radość na nasze powitanie po powrocie do domu lub po wstaniu z łóżka. Jedyne pocieszenie dla mnie, że suczka już nie cierpi i że choć przez 2 miesiące miala prawdziwy dom i była kochana.
I jakby tego nie było dość - 2 dni po Kulce odeszła nasza sędziwa 16 letnia suczka rezydentka.
Żegnamy Cię Kuleczko, biegaj szaleńczo za Tęczowym Mostem, odszukaj tam Siunię i Dorę, powiedz im ,że tęsknimy."

 

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.