STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
NOBEL
Wiek: 1-2
Umaszczenie: Żółte
Stosunek do dzieci: Nie sprawdzony
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Pies
Status: Tęczowy Most

04.04.2011

Nobel został w czwartek zabrany z interwencji schroniskowej po telefonie mieszkańca, że jakiś pies się błąka po ulicach miasta.
Jest bardzo zadbany, ma ok 2 latek.

Relacja Michała:
" Z tego co widać, jest bardzo przejęty tym, że nie ma go ze swoją rodziną. Nie chciał podejść do krat kiedy przyszedłem, patrzył się tylko proszącym wzrokiem. Wyszedł pospiesznie z boksu, gdzie obecnie przebywa z 4 psami, bardzo chciał się załatwić.
Na spacerze pełen energii, widać, że brakowało mu troszkę ruchu. Popiskuje z tęsknoty, zbliżając się, żeby być przy nodze i się chociaż trochę przytulić.
Ma małe otarcia na nóżkach."

07.04.2011

Nobel przeszedł pod opiekę naszej Fundacji i zamieszkał w domu tymczasowym u Michała w Bydgoszczy.

Relacja:

" Nobla zabraliśmy we wtorek ze schroniska. Bokser był bardzo poruszony tym, że wychodzi z boksu. Jak nas zobaczył stał przez cały czas przy kracie, żeby nie stracić kontaktu. Jak tylko wyszliśmy ze schroniska kwilił i z ochotą wskoczył do samochodu, a w trakcie drogi rozglądał się na wszystkie strony.
Jak tylko dojechaliśmy do domu obwąchał wszystkie kąty, dopiero potem dorwał się do miski z wodą :)
Jest bardzo spokojnym, usłuchanym boksiem, który zna podstawowe komendy typu zostaw, siad, podaj łapę.. W domu bez problemów zostaje sam na kilka godzin nic przy tym nie niszcząc, a z powrotu cieszy się jak szczeniak, który tylko czekał na tą chwilę :)
Na spacerach troszkę ciągnie na smyczy, żeby się załatwić, ale po chwili już jest przy nodze i patrzy, w którą stronę idziemy. Koty są mu całkowicie obojętne. Potrafi przejść obok i nawet się nie spojrzeć w jego kierunku :)
No i oczywiście najważniejsze.. Żeby być blisko, położyć się jak najbliżej człowieka, albo usiąść na ludzkiej nodze, bo przecież bliskość jest najważniejsza :)
Nobel potrzebuje człowieka, któremu odwdzięczy się swoją urodą, miłością i wiernością."

13.04.2011

Dostaliśmy relację i nowe zdjęcia od Michała, opiekuna z domu tymczasowego Nobla:

" Minął prawie tydzień, odkąd Nobel został zabrany ze schroniska. Byliśmy w niedzielę u weterynarza ze względu na kaszel i katar, jakiego się nabawił. Okazało się, że boksio ma zapalenie krtani i jest przeziębiony. Jeździmy codziennie do weterynarza na badania i po antybiotyk. Jutro jedziemy ostatni raz. Kaszel już ustąpił, zostało jeszcze troszkę kataru, ale z dnia na dzień jest o wiele lepiej. Nobel nabiera sił, wraca mu apetyt, a siły potrzebne są mu do zabawy :) Zachowuje się jak szczeniak, który cieszy się każdym gestem, każdym spojrzeniem. Najbardziej podoba mu się jazda samochodem (codziennie jeździmy), wtedy mruczy sobie pod nosem :)
Najważniejsze to być, móc się przytulić do człowieka, usiąść mu na kolanach. A te proszące oczy, żeby się z nim pobawić, albo pogłaskać po główce... bezcenne.. Na spacerach każdy kijek jego i tylko zaczepia, żeby się z nim pobawić. Najbardziej rozbrajające jest to, jak bardzo ucieka od obiektywu. Na spacerze każde zdjęcie wychodzi niewyraźne, a w domu trzeba było przekupić go smakołykami :)
Nobel to cudowny bokser, który chce, żeby go pokochać, bo on chce odwzajemnić tą miłość całym sobą."

26.04.2011

Święta Wielkanocne okazały się szczęśliwe dla Nobla, odnalazł się jego właściciel i pies wrócił do domu, gdzie na niego czekała z utęsknieniem cała rodzina :-)

30.07.2011

Nobel ponownie szuka domu, bokser musi pilnie opuścić dotychczasowe miejsce zamieszkania.Właściciele boksera chcą go oddać, ponieważ ..... ściągnął jedzenie ze stołu. Bokser ma czas do końca przyszłego tygodnia.

Nobel jest młodym bokserem i jak każdy młody pies potrzebuje odpowiedniej dawki ruchu i konsekwencji w wychowywaniu. Chce być cały czas blisko człowieka, nie niszczy w domu, uwielbia się przytulać.

29.08.2011

Nobel wrócił pod opiekę naszej Fundacji na początku sierpnia, został zrzeczony przez właściciela.

Obecnie bokser mieszka w domu tymczasowym w Warszawie. Relacja opiekunki, Pani Beaty:

" Nobel/ Baks jest u nas o niedzieli wieczór. Z tego, co zaobserwowałam jest przyjacielski, ale jednocześnie nieufny. Na pewno potrzebuje ludzi doświadczonych w postępowaniu z psem i konsekwentnych, cierpliwych i mogących poświęcić mu więcej czasu.
Naprawdę jest kochany i bardzo potrzebuje człowieka, jest bystry i mądry, szybko zapamiętuje i szybko się uczy. Jest przyjacielski wobec innych psów - suk i psów, dużych i małych. Widok kota zaciekawia go, nie zauważyłam, by chciał go złapać, gonić itp. Myślę, że gdyby był w domu, gdzie jest inny ułożony pies, łatwo nauczyłby się wszystkich dobrych manier (tych niewielu, których mu brakuje).  Gdy podaję mu psie ciasteczko, siada i podaje łapę (sam z siebie, teraz już na komendę).
Gdy wychodzimy na spacer, jest siad i czeka, aż zapnę smycz. Po spacerze jest wycieranie łap przed wejściem do domu - bez problemu. Nie może mieć zbyt wielu bodźców, wówczas jest rozemocjonowany, niespokojny. Potrzebuje wyciszenia, poczucia bezpieczeństwa, przynależności do stada, własnego pana. W domu jest idealny, nic nie niszczy.

Dziś rano wiedział od razu, że znowu wyjdziemy i był taki smutny. Byliśmy już gotowi do wyjścia, ale czekaliśmy parę minut, aż zmywarka skończy pracę, by nie niepokoiło go jej piszczenie, gdy zostanie sam. Baks podszedł do męża usiadł przed nim i podał mu łapę, prosząc by go nie zostawiać samego.
Na spacerach - pełen energii. Prawie ze wszystkimi chce się witać. Ciekawią go samochody, chce do nich wsiadać. Pięknie jeździ w bagażniku w aucie kombi z kratką. Wskakuje sam i wyskakuje. Wszyscy zwracają uwagę, że jest zadbanym, dorodnym, pięknym psem.
Uwielbia kije, im większy, tym lepszy, gdy widzi grających w piłkę, oczywiście za wszelką cenę, chce do nich dołączyć.
Ostatnio puściłam go luzem, by wybiegał się z suką, którą spotkał na spacerze. Było pusto. Gdy sukę zawołali jej właściciele i ja zawołałam Baksa, przyszedł, usiadł i czekał, aż zapnę mu smycz, prosząc łapką, bym jednak go nie zapinała. Gdy wracamy po spacerze i Baks jest zmęczony, rozkłada się jak żaba z wyciągniętymi przednimi i tylnymi łapami w chłodnych miejscach.
Wydaje mi się, że gdy znajdzie swoich ludzi, odpowiedzialnych i serdecznych, ale konsekwentnych w wymaganiach wobec psa (takich na zawsze), będzie cudownym i oddanym przyjacielem, jak tylko pies to potrafi, a Baks na pewno."

09.10.2011

Na skutek złych doświadczeń z przeszłości Nobel wykazywał poważne zaburzenia zachowania, objawiające się m.in. niesygnalizowanymi wybuchami agresji skierowanej do człowieka. Pomimo kilkukrotnych epizodów zachowań agresywnych, w tym dwukrotnego dotkliwego pogryzienia tymczasowego opiekuna, opiekunowie w porozumieniu z Fundacją postanowili dać mu szansę i pracować z psem pod okiem behawiorysty. Niestety, po kilku dniach doszło do kolejnego incydentu - podczas spaceru Nobel bez ostrzeżenia i bez wyraźnej przyczyny zaatakował swojego opiekuna, wskutek czego człowiek odniósł bardzo poważne obrażenia. W tej sytuacji, w porozumieniu z behawiorystą, zdecydowaliśmy, że pies musi zostać poddany eutanazji, gdyż rodzaj zaburzeń psychicznych, na które cierpiał i nieprzewidywalność sytuacji, które wyzwalały w nim ataki furii, nie dawały szans na zapewnienie bezpieczeństwa ludzi.


Dziękujemy bardzo Pani Beacie i jej mężowi za cierpliwość i miłość okazaną Noblowi.

 

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.