STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
adopcje@sosbokserom.pl
GOFER
Wiek: 3-5
Miejsce pobytu: Schronisko
Umaszczenie: Pręgowane
Stosunek do dzieci: Nie sprawdzony
Pod opieką: Schronisko
Płeć: Pies
Status: Adoptowany

Psy w dziale w schronisku są tylko ogłaszane przez Fundację SOS bokserom i nie są pod jej opieką.

21.04.2011

Gofer to 4 letni, piękny pręgus z długim ogonem. Bokser jest towarzyski,  pogodny, bardzo przyjacielski i cieszy się na widok człowieka. Jest grzeczny i posłuszny, zna podstawowe komendy, ladnie spaceruje na smyczy. Uwielbia zabawę z piłeczką i patykami. Gofer bardzo wyczekuje na swój nowy dom.

23.05.2011

Gofer zamieszkał kilka dni temu w nowym domu w Bydgoszczy.

Relacja z nowego domu:

" Witam, Pani Olu!
Zgodnie z obietnicą przekazujemy relację z pierwszych dni Goferka w naszym domu. Będzie to informacja opracowana przez Pawła – mojego syna, bo to właśnie jego Gofer upatrzył sobie za pierwszego „w stadzie” i to z nim wychodzi na spacery. Mogę dodać do jego wypowiedzi, że moje obawy o adaptację dorosłego psiaka ze schroniska były całkowicie nieuzasadnione! Po dwóch dniach mam wrażenie, że Gofer jest z nami od szczeniaczka. To wprost niesamowite, jak szybko „wpasował się” w nową rodzinę. Nie ma z nim najmniejszych problemów. Nie wiemy jeszcze, jak zachowywać się będzie, gdy zostanie sam w domu – stopniowo będziemy to sprawdzać, ale dopiero za kilka dni.
Pozdrawiam serdecznie.

Relacja Pawła:
Goferek bardzo szybko zaadoptował się w nowym domu. Już po pierwszym spacerze doprowadził mnie bezbłędnie pod samą furtkę. Oczywiście nie wrócił z pustym pyskiem – dopadł na polu ogromną  gałąź, która tak mu się spodobała, że przyniósł ją sobie pod drzwi wejściowe – dalej już się niestety nie zmieściła. Uwielbia się bawić różnej maści patykami i piłkami, chociaż z odróżnieniem prawdziwej piłki od dużego  zaokrąglonego kamienia to chłopak ma jeszcze problem – jak widać na jednym ze zdjęć, nie ma to jednak dla niego większego znaczenia! Jest bardzo opanowanym, usłuchanym i przeuroczym boksiem – do nas przyzwyczaił się bardzo szybko i już okazuje tęsknotę za domownikami delikatnym popiskiwaniem. Zawsze trzyma się blisko nas. Na spacerach ciągle się we mnie wpatruje, co nie raz skończyło się dla niego wpadnięciem w krzaki lub jakiś dołek.  Jest z nami zaledwie dwa dni, a już zdążył odkryć radość, jaką daje leżenie na naszych kolanach i głaskanie po brzuszku. Wszyscy go tu pokochaliśmy i nie oddamy go za żadne skarby!
P.S.
Goferek pierwszą noc spał na swoim posłaniu. Drugą noc rozpoczął na dywaniku przy tarasie, ale zakończył – jak się rano okazało – na środku sofy w salonie J Ciekawe, co wymyśli na dzisiejszą?"

26.10.2011

Dostaliśmy kolejną relację i zdjęcia z nowego domu Gofra:

"Witamy!

Minęło już 5 miesięcy, odkąd adoptowaliśmy Gofra. Przez cały ten czas obserwowaliśmy z radością jak zmienia się z każdym tygodniem, a wszystkie zmiany były na lepsze. Psiak jest strasznie do nas przywiązany, najlepiej mu w domu ze wszystkimi. Gdy brakuje chociażby jednej osoby, już widać, że coś z nim nie tak. Nasłuchuje, chodzi z kąta w kąt i ciągle wygląda przez okna. Działa też świetnie jako system wczesnego ostrzegania - zaczyna popiskiwać i niecierpliwie biegać kilka minut przed przyjściem/przyjazdem każdego z domowników - czasami bardzo przydatna cecha :). Straszna z niego przylepa - szczególnie z samego rana (pakuje się do łóżka jak tylko usłyszy budzik). Kiedy ktoś z nas siada na sofie – Gofer ładuje się na kolana, obdzielając każdego po równo  swoimi 32 kilogramami.
Podczas spacerów uwielbia aportować - oddaje się tej pasji bez umiaru.
Nasza pani weterynarz oglądając ostatnie wyniki badań kontrolnych stwierdziła, że boksio jest „zdrowy jak koń”.
Podsumowując - pies idealny! Jedyny jego „mankament” to niszczycielski zapęd względem zabawek – wykończył ich już kilka. Każdą zabawkę sprawnie obraca w łapkach i z zapamiętaniem szuka jej słabego punktu. Jak już znajdzie – nie odpuści, aż rozłoży ją na czynniki pierwsze. Ostatnio kupiona przetrwała... 4 minuty. A dostaje już super twarde zabawki, przeznaczone dla naprawdę dużych i mocnych psów…
Zamieszczamy kilka fotek Goferka.
Serdecznie pozdrawiamy Panią i jeszcze raz dziękujemy za nowego członka naszej rodziny.

Brygida, Adam i Paweł O."

13.05.2012

Dostaliśmy kolejną relację i zdjęcia z nowego domu Gofra:

"Gofer jest z nami już prawie rok. Jego przywiązanie do naszego ludzkiego stada jest ogromne. Na spacerach nie pozwala, by inne psy nas zbytnio adorowały – gdy którykolwiek podchodzi zbyt blisko do jego pana od razu ustawia delikwenta do pionu złowrogim warczeniem i wystawionymi ząbkami. To samo tyczy się jego zabawek – jakby chciał pokazać „możemy się pobawić, pobiegać, obwąchiwać, ale wara od moich zabawek i mojego człowieka :-) Jest bardzo czujny – niestety tylko gdy jest z nim ktoś z domowników. Gdy zaś zostaje sam, można by wynieść wszystko, razem ze ścianami, a piesio by pewnie tylko spoglądał ze swojego kojczyka zaspanymi oczkami. Tak więc jako pies stróżujący to się chłopak nie spisuje, ale w roli 35 kilowego pieszczoszka odnajduje się wyśmienicie! Wystarczy tylko usiąść na kanapie, by ten od razu  władował się na - no właśnie – nie tyle na kanapę co na kolanka! Czy on myśli, że jest kilogramowym Ratlerkiem? :-( … Podobnie zachowuje się każdego ranka – przychodzi się przywitać rozdając delikatne buziaczki w czubek nosa, a potem gramoli się jak najbliżej człowieka – czasem lądując nawet na czyimś brzuchu. Ciągle szuka z nami fizycznego kontaktu, wciska się w nas całym ciężarem ciała i sapie, mruczy – czysta rozkosz! W domu oaza spokoju i opanowania, na spacerach – roznosi go energia. Uwielbia latać za „jajem” – takie duże plastikowe jajo polecone nam przez jedną z czytelniczek tego forum. Zabawka banalna, a ile daje radości – jest na niej wręcz zafiksowany! Aż miło patrzeć jak sprawnie się nią posługuje. Po 30 minutach szaleńczej pogoni za tym nieprzewidywalnym jajem boksia nie trzeba namawiać do powrotu do domu, bo sam idzie tam jak po sznurku. Tydzień temu byliśmy u weta obciąć pazurki i na okresowym przeglądzie – oprócz zachwytu naszym Goferkiem usłyszeliśmy od pana doktora, że boksio jest w świetnej formie. Serdecznie pozdrawiamy, szczególnie p. Oli, dzięki której pomocy Goferek jest z nami."

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2019 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP.