STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
MAKS
Wiek: 3-5
Umaszczenie: Pręgowane
Stosunek do dzieci: Przyjazny
Pod opieką: Właściciel
Płeć: Pies
Status: Adoptowany

24.02.2009r. Maks zamieszkał w nowym domu w Lublinie :)

Po kilku tygodniach prób udało się złapać błąkającego się w podkieleckiej wsi Maksa.
Dowiedzieliśmy się, że pies był bity i poniewierany przez właścicieli, którzy kupili sobie kolejnego szczeniaka, a pręgowanego Maksa wyrzucili na ulicę. Psa dokarmiała sąsiadka właścicieli, zaś nocował pod drzewami przy torach.

Dzięki zaangażowaniu Ewy i Andzi z Kielc, bokser został złapany. Dziewczyny na własny koszt przewiozły psa do klinki w Lublinie, gdzie przechodzi teraz niezbędne badania. Serdecznie Wam dziękujemy!

Tak opisują boksera:
"Maks ma na boku, po lewej stronie, guzowatą narośl, otorbioną, nieprzytwierdzoną nigdzie indziej niż do skóry. Podobne guzki, ale mniejsze ma po obydwu stronach zadu. Poza tymi niepokojącymi zmianami nic więcej nie zauważyłysmy - łapiny między palcami ma czerwone (nie dziwne) i lekko posapuje.
Jest bardzo kontaktowy i chętny do zabawy, w sumie byłyśmy w szoku, ze pies po przejściach, z którym sie pewnie nikt nie bawił...umie się bawić!"

Maks po przyjeździe do kliniki został zbadany i okazało się, że ma lekki przerost prostaty, więc będzie jak najszybciej wykastrowany, a przy okazji zrobi się porządek z tymi guzkami.




23.02.2009 r.
Jest zrównoważonym i grzecznym psem. Wobec ludzi zachowuje się przyjaźnie, na koty i psy zwraca uwagę ale nie jest agresywny wobec nich, raczej zaciekawiony.
Maks jest wciąż pod opieką weterynarzy ze względu na źle gojące się ranki po wycięciu guzków i stan zapalny wokół odbytu.

29.06.2010
Dostaliśmy smutną wiadomość - za Tęczowy Most odszedł Max - nazywany przez właścicieli pieszczotliwie Maniuś. Bardzo serdecznie współczujemy wiedząc, jak ciężkim doświadczeniem jest nie tylko patrzenie na ciężką chorobę Przyjaciela, ale podjęcie tej najtrudniejszej decyzji, świadczącej o dobrej, mądrej miłości. A potem pozostają wspomnienia.
Z drugiej strony jakże cieszymy się, że niemłodemu Maxowi tak bardzo poszczęściło się u schyłku życia, że, mimo chorób, jakie go nękały i miały stać się udziałem jego Państwa, znalazł wspaniały dom, pełen miłości. Szkoda, że dane mu było cieszyć się nim tak krótko - niespełna półtora roku.

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.