STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
adopcje@sosbokserom.pl
HERMES
Wiek: 1-2
Miejsce pobytu: DT
Umaszczenie: Żółte
Stosunek do dzieci: Nie sprawdzony
Pod opieką: Poza opieką Fundacji
Płeć: Pies
Status: Adoptowany

10.06.2011

Hermes został znaleziony i nam zgłoszony przez Panią Marysię, która z uwagi na dużą liczbę własnych psiaków nie może go zatrzymać. Umieściła go awaryjnie na kilka dni domu tymczasowym u koleżanki. Boksio nie może długo tam zostać.
Hermes jest dużym, pięknym i przemiłym bokserem. Jest wychudzony, na bokach ma stare blizny zapewne po ugryzieniach. Boksio pilnie szuka domu stałego lub tymczasowego.

02.08.2011

Hermes zamieszkał kilka dni temu w nowym domu, z którego dostaliśmy relację i zdjęcia:

" Dzień dobry Pani Alu:)
Hermes jest Boski!!!:) Wszyscy już zakochani....całkiem jak dziecko, nie przejdzie obok żeby się nie popieścić, jest bardzo mądry i posłuszny (przezwycięzyliśmy strach przed smyczą) Mama zachwycona ma swojego synusia:)
Zaakceptował małego kotka, bo ten cwaniak wcale się go nie bał i jeszcze go drażnił kręcąc mu się przed nosem i wystawiając pazurki, Hermes się chyba poddał, nawet śpią razem na kanapie:) dopóki kociak nie podejdzie mu do miski... Z kolegą Demolkiem robimy po woli postępy. Hermes radośnie skacze, chce się bawić ale Demolek nie był z poczatku zadowolony, poczuł zagrożenie, do tej pory to były jego tereny a teraz musi się dzielić, tym bardziej że wszyscy przychodza podziwiać Hermeska.....aaale powolutku się przyzwyczajają. Pierwsze spotkanie było przez płot, Demol trochę się jeżył ale później wyszliśmy na spacer i na smyczy już szły.
Wczoraj pierwszy raz widziały się luzem i jakies 5 minut było super a potem Demol zacząl się niecierpliwić. Tak więc małymi kroczkami i się przyzwyczają.
Hermes nie odstępuje dzieci na krok. Pilnujemy ich jeszcze bardzo żeby nie zostawiali otwartej brami, bo boimy się żeby nie uciekł (nowe miejsce, nowy dom, nowi ludzie) ale myślę że to kwestia dni...bardzo sie słucha i przychodzi na zawołanie od razu....ale lepiej na zimne dmuchać. Tam jest o tyle dobrze, że z głownej szosy jest zjazd i są tam tylko cztery domki w tym mamy. Za domkami jest pole i rzeka i dalej las...będzie miał się gdzie wybiegac jak się przyzwyczai a z daleka od drogi.

Dzwoniłam dzisiaj do mamy, to mówi że ukradł dzieciom pluszaka i śpi teraz z misiem:)
Z dnia na dzień jest coraz lepiej, nawet zaczął już reagować i szczeka jak obcy podchodzi do bramki, raczej boi się wyjść poza podwórko, ale przekonał się, że na spacer nie chodzi się tylko do lekarza więc na hasło stoi pod bramką i daje się zapiąć. Wczoraj tylko jak wracaliśmy z mężem do domu był niespokojny, omijał samochód szerokim łukiem i bał się iść na spacer (może myślał że znów gdzieś pojedzie w inne miejsce). Serce się ściska jak się pomyśli ile taki młody psina musiał przejść.
Mamy nadzieję, że Hermesowi spodoba się nowy domek i nowa pani a na pewno dostanie tyle miłości ile radości przynosi. Proszę się nie obawiać, nie chcieliśmy szczeniaka tylko takiego pieska, który nie miał tyle szczęścia w życiu by choć jeden miał prawdziwy dom. Jesteśmy jak najlepszej myśli.
Pozdrawiam serdecznie. Jutro jak obiecałam postaram sie przesłać kilka zdjęć. Życzę miłego dnia.

Agnieszka "

18.08.2011

Dostaliśmy nową relację z domu Hermesa:

" Witam Pani Alu
Wakacje się kończą i niestety trzeba było wrócic do domu....ale zostawiliśmy Hermeska w dobrych rękach....mama jest zachwycona, mówi że nie spodziewała się nawet, że takiego fajnego psiaka będzie miała...Hermes nie odstępuje jej na krok, wystarczy że usłyszy jej głos i już leci na złamanie karku. Bez smyczy lata już z mamą i dziećmi na łąkę. Spacery też już widać stały się przyjemnością.
Rano jak się budzi to lata od poduszki do poduszki i sprawdza obecność wszystkich w domu. Dzieci za nim szaleją, oddają mu coraz to więcej własnych zabawek....uwielbia się z nimi gonić, zabiera misia i ucieka po całym podwórku szczęśliwy że w łapance zawsze zwycięża:)
Zmienił się w pogodnego, wesołego psiaka, zaczął już z apetytem zajadać, nawet sierść dostał taką ciemniejszą i błyszczącą....
Z kolegą Demolkiem też już się zaprzyjaźnił, spacerują po podwórku, wchodzą razem do domu, nie ma już rywalizacji i złości....ale trochę są zazdrośni o siebie...wystarczy jednego pogłaskać a drugi już się wciska pomiędzy:)
Hermesio jest bardzo posłuszny, radosny....żywe srebro:) naprawdę...lepiej nie mogliśmy trafić a wygląda na to, że i Hermes nas pokochał, nie przejdzie obok żeby się nie połasić...kręci sie zawsze wokół ludzi...szczególnie dzieci pilnuje ale widać, że mama dla niego przede wszystkim, może będzie teraz trochę tęsknił za dziećmi ale postaramy się odwiedzać ich tak często, jak się da.
Kupiliśmy mu taką fajną psią kanapę z podusią (takie legowisko z oparciami:) ale i tak woli spać na łóżku albo w fotelu i na swojej własnej podusi którą mama mu dała jako pierwszą:) nawet na podwórko na trawę potrafi sobie ją przywlec:) jest przecudowny, kochany i zabawny.... noo i przede wszystkim szczęśliwa jestem, że tak już zdążył zżyć się z mamą....jakby znali się od zawsze.
Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia.
Jeszcze raz dziękujemy za Hermeska:)
Agnieszka Kosik

aaaa....Hermes nie przepada za suchą karmą, mimo że ma polaną zupą i wymieszaną z mięskiem, potrafi wybrać spomiędzy wszystkie lepsze kąski....uwielbia natomiast makaron z serem na słodko....najlepsze danie dzieci więc zajadają je wspólnie:)
Pozdrawiam "

 

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2019 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP.