STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
adopcje@sosbokserom.pl
ROCKY
Wiek: 3-5
Miejsce pobytu: DT Bydgoszcz
Umaszczenie: Żółte
Stosunek do dzieci: Przyjazny
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Pies
Status: Adoptowany

21.06.2011

Rocky został oddany do schroniska ze względu na przeprowadzkę swojej rodziny.
Jest pociesznym, pełnym życia bokserem, który łaknie bliskości człowieka, podbiega na każde zawołanie i merda całym kuprem.
Czeka na swojego człowieka...

01.07.2011

Rocky trafił do schroniska 21 czerwca i przeżył szok, jego własna Pani go oddała, zostawiła .... Czy "przeprowadzka" była wystarczającym powodem, żeby pozbyć się psa? Dlaczego opiekunka nie zatroszczyła się o nowy dom dla boksera?

Bokser się załamał, przestał jeść, całe dnie stał przy kratach swojego boksu i płakał, przeraźliwie schudł.

Nie mogliśmy odmówić pomocy psu, który został porzucony przez swoją panią, psu który się poddał...

Rocky przeszedł dzisiaj pod opiekę naszej Fundacji i zamieszkał w domu tymczasowym u Michała w Bydgoszczy.

Relacja Michała:

" Dzisiaj popołudniu pojechałem po Rockyego do schroniska. Podpisując papiery pracownik schroniska przyprowadził Boksia. Jego widok udowadnia tylko jedno, jak boksery potrzebują człowieka. Rocky z tęsknoty schudł strasznie, co widać na zdjęciach. A do tego płakał przeraźliwie, nie chciał nawet na mnie spojrzeć. Po wyjściu jak stanęliśmy przy schronisku usiadł, patrzył w tą stronę, z której przyszliśmy i nadal płakał. Wsiedliśmy do samochodu i nie wiedział co ma ze sobą zrobić, ktoś obcy go zabiera, nie wiadomo gdzie, znów wszystko zmienia się w jego życiu.
W samochodzie lamentom nie było końca. Miałem nadzieje, że jak postoje troszkę w korku to się uspokoi i położy, na szczęście tak się stało.
Dopiero jak weszliśmy do domu, poczuł, że może mi zaufać. Popił wodę, obwąchał wszystkie kąty, i położył się prosząc, żeby go pogłaskać. Starał się każdą chwilą być coraz bliżej. Mimo to nadal jest bardzo smutny. Nie ma odwagi spojrzeć prosto w oczy i co chwilę zmienia miejsce leżenia. A to przy mojej nodze, a to na środku pokoju, trochę w korytarzu. Na posłaniu położył się dopiero wtedy, jak pokazałem mu, że tam można.
Rocky jest przerażony i strasznie samotny, wystarczy spojrzeć w jego oczy, a bije od niego tak przerażający smutek, że chce się go tylko przytulać.
Boksio potrzebuje swojego człowieka, miłości, którą będzie już mógł obdarzyć kogoś na zawsze."

Rocky jest kolejnym bokserem pod naszą opieką, jest okres wakacyjny, a my mamy na utrzymaniu psy stare i chore, które jedzą droga karmę weterynaryjną i dostają regularnie leki. Prosimy Państwa o pomoc w utrzymaniu tych psów, nasza Fundacja nie dostaje żadnych dotacji, utrzymujemy się wyłącznie dzięki Państwa darowiznom. Prosimy Państwa o adopcje wirtualne, można pomóc psu, adoptując go wirtualnie i wpłacając co miesiąc drobną kwotę na jego utrzymanie. Nie jesteśmy w stanie pomagać kolejnym psom czekającym w schroniskach bez Państwa pomocy!!!

08.07.2011

Rocky zamieszkał w nowym domu u Marty w Bydgoszczy, która niedawno straciła swojego ukochanego boksera Myszkina po kilku miesiącach walki o jego życie.

"Witajcie :)

Rocky, otrzymawszy na nową drogę życia imię Robin swój pobyt w nowym domu rozpoczął od wizyty w klinice. O ile wspólna jazda samochodem dostarczyła obojgu wielu wrażeń, o tyle spotkanie z lekarzem zniósł bardzo dzielnie. Denerwowało go tylko oczekiwanie w kolejce, ze spokojem natomiast dał sobie zajrzeć do oczu i uszu, nawet nie pisnął przy podawaniu zastrzyków. Dostał leki na odrobaczenie, krople do oczu na zapalenie spojówek, antybiotyk i leki przeciwświądowe na paskudne zapalenie gruczołów okołoodbytowych. Waży w chwili obecnej 23 kg, temperatura w górnych granicach normy, kaszel, który nas tak zaniepokoił, zdaniem weta, nie jest groźny, może być wynikiem stresu, albo tego, że maluch dość pobudzony w klinice ciągnął na smyczy. W przyszłym tygodniu zostanie zaczepiony przeciwko wściekliźnie i zrobimy mu bardziej szczegółowy przegląd /jak tylko nasz wet wróci do pracy/.
Po przyjeździe do domu wydawał się bardzo zdezorientowany, sam nie wiedział czy zostać na zewnątrz czy przyjść do domu, a może z powrotem wskoczyć do samochodu. Przez cały czas trzyma się blisko, w zasięgu wzroku, zaniepokojony nagłym hałasem pobiegnie poszczekać na próg domu, ale za moment wraca z powrotem. Na piętro i na balkon wyszedł tylko na wyraźną zachętę, ale ani chwili nie chce zostawać sam, towarzyszy mi przy wszystkich czynnościach, zagląda ze mną do szafek i układa naczynia w zmywarce :) Najbardziej atrakcyjnym pomieszczeniem okazała się jednak spiżarnia, gdzie przechowywane są, między innymi, psie smakołyki, czyli to co tygrysy lubią najbardziej. Pięknie siada i daje na przemian obie łapki, delikatnie odbierając z ręki przysmak. Najbardziej jednak łaknie bliskości człowieka, głaskany po brzuszku niemal natychmiastowo zasnął, ale zerwał się na równe nogi, jak tylko przestał czuć, że go dotykam. Oczywiście pisać tego maila też mi nie pozwala, jak to przecież możliwe, by się nikt psem nie interesował :) Jest niesamowicie pociesznym stworem, jeszcze trochę zdezorientowanym i zestresowanym nowym miejscem, zapachami i dźwiękami, popiskuje cicho, jak tylko przestanę go głaskać. Mam wrażenie, że jest strasznie wymęczony tym nieustannym czuwaniem, czy go ktoś znowu nie zostawi. To tak na gorąco parę słów, oboje jesteśmy jeszcze w niesamowitych emocjach.Będziemy na bieżąco zdawać relacje.

Czekam z utęsknieniem na uśmiech tego stwora mojego małego.
Serdecznie,
Marta."

28.07.2011

Dostaliśmy kolejną relację z domu Rocky'ego:

" Mili,
trochę wieści od mojej małej pchły :) Robin powoli oswaja nową przestrzeń i wydeptuje swoje własne ścieżki. Już wie, że na balkon można wejść jednymi drzwiami, a wyjść innymi, a na zewnątrz domu można wydostać się także przez piwnicę. Samodzielnie porusza się już po całym domu, nie zapuszcza się sam jedynie w najdalsze zakątki ogrodu. Ciągle jednak bywa bardzo niespokojny, reaguje ujadaniem na dźwięki dochodzące zewnątrz. Wydaje mi się, jakby z trudem ogarniał przeznaczoną mu przestrzeń, to, że ktoś z domowników może być na balkonie, ktoś w domu, a ktoś inny w piwnicy, w dodatku w tym samym czasie sąsiad kosi trawę, w ogrodzie wiewiórki urządzają dzikie harce, a na ulicy jacyś ludzie głośno rozmawiają. Gdy upominam go i staram się ograniczyć to wściekłe szczekanie to przybiega na tych swoich chudych łapinkach z wielce zdziwioną miną i pytaniem w oczach: „ale o co Ci kobieto chodzi?”. Najlepiej czuje się zamknięty ze mną w jednym pomieszczeniu z ograniczoną ilością bodźców.
Z dnia na dzień ujawnia także posiadanie szeregu mniej lub bardziej pożytecznych umiejętności, obejmujących skakanie do góry jak kangur, niestety uwzględniające też zwiedzanie stołów i blatów kuchennych w poszukiwaniu jedzenia, ciągnięcie na smyczy podczas spacerów niczym rasowy pies pociągowy, otwieranie wszystkich drzwi wyposażonych w klamki, niemiłosierne katowanie gumowej piszczącej piłeczki przyprawiające domowników o głuchotę czy też nurkowanie w pobliskim strumyku i wyciąganie z jego dna kamieni. Nadal najsłabszą jego stroną jest zostawanie w domu, podczas, gdy ja wychodzę, kończy się to histerycznym ujadaniem i próbą wyważenia drzwi, były też przymiarki do wyskoczenia oknem, na szczęście w porę opanowane przez moją mamę. Podobnie ma się sprawa z podróżowaniem samochodem, jest dziki wrzask i katowanie bogu ducha winnej tapicerki. Jego strach wzbudza przechodzenie tunelami, przejeżdżające pociągi i wyrzut pary z żelazka :) W nocy natomiast śpi ze mną w łóżku jak aniołek, by zrobić mi pobudkę punktualnie o 5.30  /czy to Ty Michał tak wcześnie wstawałeś? ;)

W załączeniu przesyłam kilka zdjęć /niestety na pierwszym planie ciągle Flexi/ z codziennych Robinowych spacerów - mamy po drugiej stronie ulicy 47 ha jednego z najstarszych parków w mieście :)

Marta."

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2019 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP.