STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
BARI
Wiek: 1-2
Miejsce pobytu: Schronisko
Umaszczenie: Pręgowane
Stosunek do dzieci: Nie sprawdzony
Pod opieką: Schronisko
Płeć: Pies
Status: Adoptowany

01.07.2011

1,5 roczny Bari  trafił  do schroniska 28 czerwca. Bokser został oddany do schroniska z powodu ciąży narzeczonej właściciela.

Bari jest zagubiony i mocno zestresowany pobytem w schronisku, pilnie szuka nowego domu.

 

18.07.2011

Bari zamieszkał u Magdy w Kielcach, został adoptowany bezpośrednio ze schroniska.

20.07.2011

Dostaliśmy relację i zdjęcia z nowego domu Bariego:

"Witaj Olu

Minęło już pięć dni od kiedy Bari ze mną zamieszkał.
Podróż do Kielc przebiegła bardzo spokojnie, Bari był trochę zdezorientowany i zagubiony, co zresztą nie dziwi biorąc pod uwagę że w ciągu jednego dnia najpierw trafił do domu Magdy w Krakowie (tam poznał boksia Kapsla), by w tym samym dniu znaleźć się w innym domu w innym mieście.
Pierwszą noc mimo moich obaw przespał spokojnie, nie piszczał, nie chodził po domu.
Jaki jest Bari?
Jest kochanym słodkim uwielbiającym pieszczoty boksiem z dużym apetytem i na jedzenie i na miłość.
Sam podchodzi i domaga się czułości, nadstawiając kark czy łebek aby go głaskać i drapać. A gdy czasami za krótko go głaskam, upomina się zaczepiając łapą… i jak tu nie kochać???
Oczywiście sypia ze mną na łóżku i już kilkakrotnie dosłownie płakałam ze śmiechu gdy robił miny, przytulał się i łasił. A te jego głośne westchnienia i pochrapywanie są totalnie rozczulające.
Za każdym razem mnie zadziwia i zaskakuje jak potrafi sobie zaskarbić serce.
Jestem w nim zakochana po uszy.

Po dwóch dniach odważyłam się go spuścić ze smyczy w ustronnym od ludzi miejscu i nie miałam problemów z ponownym wzięciu go na smycz.
Za każdym razem mam przy sobie smakołyki i uczę go chodzenia przy nodze, wracania na zawołanie.
Już się nauczył nie szarpania smyczy w formie zabawy gdy jest do niej przypięty, no i już na niej nie ciągie.
Dziś spędziliśmy w lesie dwie godziny i to był najfajniejszy widok jak hasał po leśnych ścieżkach, szczęśliwy, ale co chwila sprawdzający czy jestem tuż za nim.
Widok biegnącego „cielaczka”  bezcenny.

Bari nie sprawia absolutnie żadnych kłopotów i tym bardziej mnie zastanawia, że ktoś oddał psa o tak spokojnym i łagodnym charakterze.
A jeśli zaś chodzi o dzieci, to Bari je bardzo lubi, a nawet chyba jakieś dziecko było w jego życiu. Przez chwilę w naszym spacerze uczestniczył mój 11 letni chrześniak i jak już odjeżdżał na rowerze w inną stronę, Bari zaczął piszczeć i ciągnąć w jego stronę. Długo go wypatrywał i gdyby nie był na smyczy na pewno by za nim pobiegł. Najwyraźniej odezwała się jakaś tęsknota.

Za jakiś czas przyślę nowe zdjęcia, jak już mój boksiu trochę się zaokrągli. Teraz waży tylko 27 kilo, ale przy jego apetycie spokojnie dojdzie do formy.

Jestem bardzo szczęśliwa, że Bari ze mną zamieszkał. On potrzebował mnie, a ja potrzebowała jego.

Jeszcze raz dziękuję za pomoc i zaufanie.

Zapomniałam dopisać, że grzecznie zostaje sam w domu - nie szczeka gdy jest sam
A po powrocie moim do domu, powinnam chyba wchodzić z jakąś tarczą ochronną, bo jego radość jest nie do opanowania.
Piesek dostaje spazmów z radości. Dosłownie szaleństwo
Nawet jak wyjdę z domu na 5 minut, to po powrocie jestem cała wycałowana.
Boksery są niesamowite, a mój Bari oczywiście jest wyjątkowy.
Gorąco pozdrawiamy
Magda i Bari "

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.