STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
adopcje@sosbokserom.pl
MARTY
Wiek: 5-7
Miejsce pobytu: Schronisko
Umaszczenie: Pręgowane
Stosunek do dzieci: Nie sprawdzony
Pod opieką: Schronisko
Płeć: Pies
Status: Adoptowany

25.07.2011

Marty jest ok.7-letnim bokserem o pręgowanym umaszczeniu sierści. Trafił do schroniska 7.07.2011r. bardzo wychudzony (22kg), po dziś dzień widać wszystkie jego kosteczki. Podczas pobytu w izolatce dał się poznać jako radosny, przeuroczy psiak. Pomimo swego rzekomego starszego wieku 'włącza' mu się mentalność szczeniaka, gdy tylko na horyzoncie pojawi się piłeczka. Do tego ogromny z niego pieszczoch! Na spacerach nie ciągnie na smyczy, nie oddala się na dalej niż 1-2metry. Spuszczony ze smyczy bardzo ładnie reaguje na gwizd i inne cmoknięcia. Wiele można z nim osiągnąć przy użyciu smakołyków lub nagrody w postaci piłeczki. Bardzo pozytywnie reaguje na suki i psy. Poza naprawdę sporym wychudzeniem, jest zdrowy fizycznie. Póki co radośnie wita każdego, kto podejdzie do krat. Pytanie czy ten stan utrzyma się jeszcze długo? Już za chwilę kończy okres kwarantanny i jeśli żaden dobry człowiek nie zgłosi się po niego, przyjdzie mu spędzić kolejne dni/miesiące/lata w boksie. Boimy się, że radosne usposobienie tego słodziaka zupełnie tam zgaśnie... Pokochaj Marty'ego, zabierz go do domu, a zyskasz wiernego przyjaciela.

05.08.2011

Marti zamieszkał w nowym domu we Włocławku :-)

Relacja z nowego domu:

"Witam pani Olu, dziękujemy jeszcze raz za taki skarb, jakim jest Marty. Pierwszy dzień boksia był obojętny w stosunku do nas, nie interesował się żadnym z nas, a pierwsza noc była bardzo hałaśliwa, gdyż boksio bardzo, ale to bardzo chrapał, puszczał straszliwe bąki, które nie dały spać, a nie mówiąc o wspaniałym zapachu. Najbardziej co lubi to wiemy na pewno, że jest to kiełbasa i parówki, aż mu się oczy świecą, a o słodyczach to nie chce słyszeć albo nie lubi albo jest nie przyzwyczajony, ale mamy nadzieję że to się zmieni po jakimś czasie. Dzisiejszy dzień, czyli piątek zaczął się lepiej dla Martyego już jak wstał rano o 3:30, bo tak wstaje. Mój mąż do pracy to oczywiście nie obeszło się bez spaceru, następny spacer mial o 7:30, ale to już Marty mnie obudził kładąc swoją ciężką morduchę na moją małą twarzyczkę. Dzisiaj wychodził aż sześć razy, bo bidulka miał biegunkę pewnie za dużo wrazeń jak dla niego i to nie ma co się dziwić jak tyle w życiu przeszedł. Od częstych bąków musieliśmy smierdzioszka wykąpać, ale było ciężko, bo Marty nie chciał wcale wejść do łazienki musiał przeżyć traumę, że ma lęk do łazienki albo do wody, ale to się zmieni jak napiszę za miesiac to na pewno już się zaklimatyzuje  i przyzwyczai do pieleszy domowych. "

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2019 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP.