STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
adopcje@sosbokserom.pl
Bąbel
Wiek: 3-5
Miejsce pobytu: DT Mińsk Maz
Umaszczenie: Pręgowane
Stosunek do dzieci: Groźny
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Pies
Status: Adoptowany

31.08.2011

Bąbel bardzo pilnie szuka nowego domu.

Relacja opiekuna:

" Piękny, naprawdę piękny bokser wabiący się Bąbel poszukuje nowych właścicieli, jest długoogonowym łobuzem, nieagresywnym dla większości ludzi i zwierząt. Jego największym minusem jest to, że nie lubi dzieci, ma też kilka pomniejszych, ale spokojnie ktoś, kto potrafi mu poświęcić chwilę dziennie zapobiegnie problemom,
3 lata temu zabrałem go ze schroniska,  i od tamtej pory żyło się nam świetnie, teraz jednak muszę znaleźć mu dom, bo w moim pojawi się dzieciak, a ryzyko dla mnie jest za duże.

Uwierzcie mi, że każdy, kto go zobaczy na żywo zakocha się od razu, nie jest to pies obok którego można przejść nie zachwycając sie jego wyglądem ( poważnie ludzie na ulicy często mnie zatrzymywali żeby pogadać ), a gdy się już go pozna to nie znam nikogo kto by go nie polubił."

27.10.2011

Bąbel niestety nie doczekał się nowego domu, właściciel oddał go do schroniska, bokser bardzo przeżywa nową sytuację.

Bąbel jest wykastrowany, nie przejawia agresji do innych psów.

05.02.2012

Bąbel przeszedł wczoraj pod opiekę naszej Fundacji, zamieszkał w domu tymczasowym w Mińsku Mazowieckim. Dziękujemy Kajetanowi za pomoc w transporcie boksera.

Relacja:

" Bąbel jest bardzo sympatycznym bokserem, jak tylko wszedł do domu, musiał sprawdzić każdy kąt, merdał przy tym cały czas ogonem. Po kontroli domu przyszedł się przywitac ze mną, wycałował mnie i od razu wskoczył na kanapę. Długo tam nie posiedział, zainteresowały go schody prowadzące na górę. Bąbel jest bardzo grzecznym psem, nie rozrabia, nie demoluje, jest posłuszny."

13.02.2012

Bąbel zamieszkał w nowym domu w Gdańsku.

Relacja z nowego domu:

"Witam,
To ja Kasia nowa i ostatnia właścielka Hektora/ Bąbla.
W piątek 10 lutego ok 23 Pan Hektor dotarl do nas z Warszawy, czekaliśmy na niego bardzo niepewni jak to będzie. Przywitanie było wesołe, ale był bardzo skołowany, bardziej interesowłay go nasze suczki beagle. Z suniami dogadał się od razu:) W domu przez pierwszą noc bardzo mocno dyszał, kręcił się nie mógl sobie znaleźć miejsca. Cały czas pomimo radości okazywanej w stosunku do nas w oczach była niepewność.W sobotę poszliśmy razem zakupić dla niego miejsce, zabawki i niestety kaganiec. Na spacerze Hektuś jest bardzo grzeczny i karny. Po powrocie do domu jak położyliśmy mu miejsce natychamiast się do niego położyl i warknął na suczki, przekazując, że to jego:) Zrozumiał, że tu jest dom, że leży na swoim miejscu i zasnął i przestał dyszeć uspokoił się, tłumaczymy mu, że już nie musi się bać, że to koniec tułaczki, ale on nam jeszcze do końca nie wierzy...Prosi bardzo wyraźnie kiedy chce wyjść, niejadek z niego jak trzeba:) Np paróweczkę z indyka trzeba po kawałeczku dawać bo całej to nie zje, chlebek z pasztetową na małe kawdraciki, suche wymieszane z mięskiem z kurczaka i marchewką trzeba obtoczyć każdą kulke bo nie zje :) Najbardziej lubi przemieszczać się co jakiś czas z pokoju do pokoju, wędruje po łóżkach i zawsze na poduszeczce najchętniej mości sobie gniazdko. Śpi ze mną i z suczkami. Druga sunia Morka (1,5 roku) jest mojego brata, częto u nas bywa. Zabawki: piłki l iny itd są pochowane narazie bo Hektor za bardzo bronił swojej liny i baliśmy się o suki bo one też nie odpuszczą, więc zabawy są jeszcze bez akcesoriów:) Mąż go bierze na ręce, mi wchodzi na kolana, po łożach i fotelach porusza się z pełnym znawstwem:) Można go przesuwać jak śpi, całować, po mordce, tulić, sprawdzać uszy i łapki, czyscić oczki. Ja się go niestety ale w ogóle nie boję, mąż też:) Liże nas po twarzy (rano ok 5 budzi mnie tak na spacer).Jest bardzo mądry, rozważny i delikatny, nawet w dzikiej zabawie i dla nas i dla suczek.
Zachowuje się jak Ramzes, nasz biały bokser, którego mieliśmy 13 lat. Odbicie lustrzane:) Nareszcie dom jest domem:) Tak miało być, wycierpiał się biedaczek w tym swoim psim życiu tak bardzo, ale to juz przeszłość. Ramzes z tęczowego mostu nam go zesłał bo widział , że bardzo nam go brakuje i przekazal Hekciowi co trzeba:)
Hektor ma swoją małą beaglową siostrzyczkę 8 miesięczną  Bezę, wpatrzoną w niego jak w obraz, papugującą po nim wszystko. Czuję, że już dziś w pełni poczuł się jak u siebie, bo były pierwsze poburkiwania jak zadzwonił domofon:) Ciekawe czy polubi konie, mam stajnie 14 sztuk:) Hektor jest teraz na spacerku ze swoim panem na plaży ciekawe czy widział kiedyś morze?:)
Dziękujemy Wam, że robicie tyle dobrego dla tych najwspanialszych psów na świecie!!! Hektor jest teraz na spacerku ze swoim panem na plaży ciekawe czy widział kiedyś morze?:)
Nie martwcie się już o niego:) Kochamy Go bardzo i myślę, że on nas też pokocha i zaufa, dajemy mu na to czas:) Obiecuję, że będzie bardzo szczęśliwy."

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2019 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP.