STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
MIRO
Wiek: 1-2
Miejsce pobytu: DT Warszawa
Umaszczenie: Żółte
Stosunek do dzieci: Nie sprawdzony
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Pies
Status: Adoptowany

05.09.2011

Miro został zabrany z rodziny patologicznej podczas interwencji, trafił do schroniska. Bokser był zaniedbany, wychudzony, bał się wszystkiego, chodził cały czas skulony.

W sobotę Miro trafił pod opiekę naszej Fundacji. Dziękujemy Kasi za pomoc w transporcie boksia, a Pani Joannie za przenocowanie go i przetransportowanie do Katowic. Miro przyjechał w niedzielę do domu tymczasowego do Warszawy.

Bokser pojechał dzisiaj do lecznicy, opis badania:

" W uszach przewlekły stan zapalny, prawdopodobnie wtórny do alergii pokarmowej, na głowie stara blizna, podobnie na końcówce ogona."

Miro został odrobaczony, zrobiono mu toaletę uszu, został również zbadany neurologicznie i ortopedycznie. Bokser dostał krople do oczu oraz karmę hypoalergiczną.

Relacja wolontariusza:

"Miruś bez problemu dogaduje się z innymi psami, liże je po pyskach, na koty nie reaguje. Ładnie chodzi na smyczy. Na początku boi się obcych, szczególnie wyciągnietej w jego stronę ręki, od razu się kuli. Kiedy już zobaczy, że nikt nie chce go krzywdzić próbuje się ładować na kolana. Jest cudowny, zrównoważony, grzeczny, idealny boksio"

26.10.2011

Miro czuje się coraz lepiej w domu tymczasowym, jest wesoły i bardziej ufny, ładnie przytył dzięki opiekunce, która o niego bardzo dba.

Miro szybko się uczy i robi postępy dzięki Pani Dorocie Wiland, behawiorystce, która do niego przyjeżdża i poświęca swój czas.

Relacja Pani Doroty:

"Miro ma niewiele ponad rok. Nabrał już trochę ciałka i nie jest już tak przeraźliwie chudy. Z początku nieco nieśmiały do obcych ludzi, nowych sytuacji i nieznanych przedmiotów. W końcu jednak górę bierze ciekawość i ... chęć zjedzenia kolejnego smakołyka w nagrodę za odwagę :) Nabrawszy zaufania, Miro bardzo chętnie i szybko uczy się nowych umiejętności. Wspaniale skupia się na przewodniku. Motywują go zarówno smakołyki, jak i entuzjastyczne pochwały i pieszczoty. Na spacerach posłusznie przybiega na zawołanie. Uczymy się chodzić na luźnej smyczy i obok przewodnika bez smyczy. Najwyraźniej nikt go dotąd uczył chodzenia na smyczy i z tym chłopczyk ma nieco problemów. Miro robi duże postępy, choć rozpiera go energia. Uwielbia się bawić, skakać i szaleć na spacerach. Jednak bardzo ładnie i szybko się uspokaja.
Miro ma wspaniały boksiowy charakter. Jest łagodny i przyjazny. Pozwala wszędzie się dotknąć, zbadać, zajrzeć do pyska i uszu. Nawet wtedy, gdy się trochę boi, nie okazuje ani cienia agresji. W stosunku do innych zwierząt jest także łagodny i ugodowy. W DT przebywa z małym kundelkiem, który "rządzi" w domu i często rusza do Mira z zębami. Miro odsuwa się wtedy spokojnie od intruza, okazując wyraźnie, że nie ma wobec niego żadnych wrogich zamiarów.
Pozostawiony sam w domu Miro bardzo się niepokoi - skacze po meblach starając się wyjrzeć przez okna, pociesza się zjadając np. wiklinowy kosz. Takie zachowanie jednak jest zrozumiałe wziąwszy pod uwagę przeżycia psa w ciągu ostatnich miesięcy i kilkukrotne zmiany domów, opiekunów i miejsc. To musiało zachwiać jego poczuciem bezpieczeństwa. Potrzebuje czasu i właściwego postepowania, żeby odbudować wiarę w to, że jego człowiek zawsze do niego wraca."

 

09.06.2014

Miro przyjechał w piątek do lecznicy na badania kontrolne. Miał zrobione USG jamy brzusznej, wykonano również toaletę uszu. Bokser ma problem z alergią, spuchnięte i zaczerwienione przestrzenie międzypalcowe prawdopodobnie z powodu alregii pokarmowej.

Relacja Germaine:

"Miro jest pięknym, cudnym całuśnikiem. Zero agresji do innych psów. Wpatrzony w swoją opiekunkę, panią Alinę, z nikim innym nie chce wyjść na spacer. Pozwolił się zbadać bez problemu, ma duży problem z oddychaniem, szczególnie w upały, powinien mieć zabieg korekty podniebienia."

Miro dołączył do grona szczęśliwców i zmienił status na adoptowany :)

Jego opiekunka nie odda go nikomu, bo jest jej przyjacielem "na dobre i na złe "

29 Marzec 2017

Kilka dni temu odwiedziliśmy naszego byłego podopiecznego Miro. Bokser przywitał nas bardzo wylewnie, po czym wskoczył na kanapę i próbował się położyć na kolanach.

Relacja Germaine:

"Miro to straszny pieszczoch, cudowny, typowy boksre rozdający buziaki i uwielbiający mizianie. Jest bardzo wpatrzony w swoją opiekunkę,kocha ją bezgranicznie. Na spacery wychodzi więc tylko z nią i nie pójdzie z nikim innym, zapiera się na schodach i po spacerze. Opiekunka Miro wyczuła u niego dwa guzki w miejscu, gdzie są ślinianki. Mieliśmy nadzieję, że bokser ma zapalenie ślinianek, ale wyczuliśmy też guzek na łapie. Wezwany lekarz podejrzewa niestety chłoniaka węzłów chłonnych. Diagnoza zostanie potwierdzona po wykonaniu biopsji."

 

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.