STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
adopcje@sosbokserom.pl
Asco
Wiek: 3-5
Miejsce pobytu: DT Kraków
Umaszczenie: Żółte
Stosunek do dzieci: Nie sprawdzony
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Pies
Status: Adoptowany

25.11.2011

Schronisko to nie miejsce dla boksera, dla Asco to niestety dom. Bokser trafił do schroniska po długiej, samotnej tułaczce. Mieszka w budzie, marznie, tęskni za dotykiem człowieka. Asco ma około 3-4 lat, jest spokojnym, przyjaźnie nastawionym bokserem, który pilnie potrzebuje kochającego domu, zanim straci resztę nadziei.

 

26.11.2011

Asco to trzeci bokser, który mieszkał w tym samym schronisku, co Jasper i Asan. Nie mogliśmy zabrać dwóch bokserów a jego tam zostawić, Asco został zabrany ze schroniska i zamieszkał w domu tymczasowym w Krakowie. W przeciwieństwie do swoich kolegów okazał się bokserem, który po krótkim kontakcie z opiekunką pokazał boksiową naturę, cieszył się na każde jej słowo, merdał kikucikiem i zachęcał do zabawy. Asco czeka na dom, w którym już zawsze będzie mógł cieszyć się z życia..

17.12.2011

Asco zamieszkał w nowym domu pod Warszawą.

Relacja z nowego domu:

" Asco jest u nas już kilka dni i pomalutku wszystkiego się uczy i zaprzyjaźnia z nowymi boksiami (bardzo powoli:)), ogólnie czuje się już lepiej i spokojniej, jednak nadal w nocy budzi się kilka razy i sprawdza czy na pewno jesteśmy przy nim. Bardzo pokochał swojego właściciela i nawet czasami jest o mnie zazdrosny, przytula się do nas cały czas i pomalutku uczy się bawić zabawkami i wychodzenia na spacery o regularnych porach.
Jest cudownym pieskiem, który nie do końca jeszcze wierzy, że jego los wędrownika i tułacza się skończył, dlatego nie potrafi pozostać sam w pokoju i za każdym razem rozpaczliwe szczeka. Każda wizyta u weterynarza i wyjście na spacer przebiegają spokojnie, jednak Asco nie ukrywa strachu, że znowu zostanie porzucony.
Stan zdrowia Asco wyraźnie się poprawia. Piesek jest na diecie regenerującej wątrobę i nie może zrozumieć, dlaczego nie dostaje swoich smakowitości tak jak przez pierwsze dni pobytu w nowym domu. Dziś na spacerku okazało się, że nasz Asco nie lubi deszczu i normalny czas spaceru skrócił do 10 minut :). Ma też swoją ulubioną piszczącą zabawkę, którą zawsze mi zabiera i oddaje ją tylko swojemu właścicielowi (ach ta męska solidarność).
Nasz Askuś śpi bardzo tak mocno, że czasami zdarza mu się w nocy (co u bokserków jest naturalne ) spaść z łóżka po czym zawsze wraca w sam środek pomiędzy nas:)
Jego brak zaufania do ludzi odchodzi w zapomnienie. W oczach aż łza radości się kręci jak widać jak z dnia na dzień robi się coraz weselszy."

24.06.2012

Oto niesamowita historia Asco, który uratował swojego Pana ....

"To, co piszę nie wpisuje się w normalną relację z tego co dzieje się w nowym domu. Był 27 lutego, poczułem się bardzo źle, zresztą źle czułem się od jakiegoś czasu - udałem się do lekarza - po wynikach badań lekarz powiedział żebym odwiedził szpital, bo oni nie mają tu warunków - podwyższony poziom cukru we krwi, ogólne wyniki krwi słabe. Nie pisze o psie, piszę o sobie. Wieczorem lepiej się poczułem, wobec czego uznałem że mi przeszło (do tego dnia miałem taki stosunek do zdrowia - sam wyzdrowieje). Następnego dnia mój pies nie dał mi już żyć. Na mój widok ujadał tak mocno że nie potrafiłem tego odczytać. Pojechaliśmy do urzędu załatwić pewne sprawy, ale mój pies wyciągnął mnie z samochodu jak chciałem do niego wsiąść. Znowu nie czułem się najlepiej, pies chyba wiedział to wcześniej. Nie dało się prowadzić samochodu (on strasznie lubi jeździć samochodem, zresztą ma na tytlniej kanapie wszystkie pieskie wygodności i przybory, nawet doszło do tego że jeździła na stałe w samochodzie miska) - gdyż pies ujadał bardzo mocno - nigdy tego wcześniej nie robił. Wiedziałem że o coś mu chodzi, psy tak mają - oni często chcą nam coś powiedzieć, my rzadko to rozumiemy. Domyśliłem się - psu nie odpowiada mój stan zdrowia. Zapadła decyzja - jadę na izbę przyjęć do pobliskiego szpitala, niech zrobią badania, dadzą leki, szybciej wrócę do zdrowia. Okazało się ze do tego zdrowia nie wrócę już nigdy. Diagnoza - cukrzyca - pies dobrze wiedział że coś się kroi - podczas przyjęcia do szpitala mój stan był dramatyczny, cukier około 500, ketony w moczu, byłem za 5 dwunasta od śpiączki ketonowej. Z niej często nie wychodzi się cało, często wogóle. Gdyby nie konsekwencja psa... aż strach pomyśleć.

Mijały miesiące, piesek i jego właściciel zdrowieli w oczach, piesek wyleczył się ze swoich chorób, właściciel już uzbrojony w insulinę zaczął żyć pełnią życia. Jednak ta choroba ma swoje prawa. Czasem bywa gorzej. To było 17 kwietnia. Moja narzeczona (ulubienica psa) właśnie ucinała sobie drzemkę po nieprzespanej nocy. Ja też za bardzo nie pamiętam co wcześniej robiłem. Obudziłem się na podłodze w salonie. Zostałem ocucony przez narzeczoną. Jak ona się obudziła? Dlaczego w tej chwili? Przecież śpi tak mocno ze przespała by spokojnie kampanię wrześniową i naloty Luftwaffe. Ostatkiem sił, bo czułem się jakbym umierał spożyłem glukozę w czystej postaci - karetka by nie zdążyła. Poziom cukru w badaniu z palca wynosił... 26. Miałem całą wylizaną twarz - przez psa. Pies nie mógł mnie już obudzić, ja też sam bym się już nie obudził. Asco podjął najbardziej spektakularną decyzję w swoim życiu, przestaję lizać - bo to nic nie dawało. Piesek pobiegł obudzić naszą  Weronikę. Wskoczył na nią i bił ją łapami po klatce piersiowej. Gdy już ją wybudził, gdy ona biegła do mnie, pies pobiegł do stołu i zabrał zapakowany w torebkę chleb żeby mi go przynieść. Pewnie gdyby wiedział jak przynieść cukierniczkę to by mi ją przyniósł:). Nie znam słów, jakimi da się wyrazić emocję które mi towarzyszą gdy wracam myślami do tych chwil. Ja mu dałem dom, on ocalił mi życie.

Pozdrawiam
Hubert"

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2019 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP.