STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
adopcje@sosbokserom.pl
NERO
Wiek: 3-5
Miejsce pobytu: DT Szczecin
Umaszczenie: Pręgowane
Stosunek do dzieci: Nie sprawdzony
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Pies
Status: Adoptowany

23.12.2011

Nero nie miał dotychczas łatwego życia, jego właściciel nie dbał o niego, pies był głodzony, przez ostatnie dwa miesiące błąkał się po wsi szukając resztek jedzenia.

Nero został odebrany właścicielowi podczas interwencji Pogotowia dla Zwierzat, bokser jest obecnie pod opieką naszej Fundacji, zamieszkał w domu tymczasowym u Pani Janki w Szczecinie, która aoptowała od nas boskerkę Fridę.

Nero jest bardzo spokojnym, łagodnym i grzecznym bokserem, nie niszczy w domu, dogaduje się z psami. Jest bardzo mocno wychudzony, ale dzięki opiekunce z domu tymczasowego na pewno szybko przytyje.

Relacja z domu tymczasowego:

"Witamy,
Pozdrawiamy i wysyłamy zdjęcia Nero, który przyjechał do nas dziś rano.
Powitanie było radosne i sympatyczne.
Nero jak na razie jest bardzo grzeczny ustępuje naszej suni miejsca i omija ją gdyż ona na niego warczy.
Byliśmy u weterynarza.  Nero to chodzący szkielet, tak wychudzonego psa jeszcze nie widzieliśmy  i zauważyliśmy, że kał jest luźny z krwią więc od razu poszedł do badania.
Dostał leki na odrobaczenie i odpchlenie (jest bardzo zapchlony), ma też jakiś problem z uszami i ogólnie kondycję chyba trochę słabą bo prawie cały czas śpi. Budzi się szuka jedzenia i znów śpi, po spacerze też zaraz idzie spać. Nero waży niecałe 22 kg,
Ma posiwiały pyszczek i zewnętrznie wygląda na starszego psa niż przy badaniu wewnętrznym, ma nadziąślaki ale zęby  i stan uzębienia są ok.
Nero ma ładne bardzo łagodne oczy ale straaaasznie smutne i on też jest bardzo smutny, nie ma w nim jeszcze boksiowatej werwy, chyba musi trochę to potrwać.
Lubi zabawki i chętnie się nimi bawi, w domu ogólnie jest grzeczny.
Za kilka dni wyślemy nowe wieści, a z okazji nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia składamy całej Fundacji SOS najserdeczniejsze życzenia, ciepłych, spokojnych, spędzonych w rodzinnej atmosferze Świąt, a wszystkim podopiecznym boksiowatym pupilom pełnych brzuszków i ciepłego kochającego domu.
Pozdrawiamy."

06.01.2012

Dostaliśmy kolejną relację i zdjęcia od Pani Janki, opiekunki Nero:

"Pozdrowienia od Nero,
Wraz z życzeniami Szczęśliwego Nowego Roku 2012 dla całej Fundacji i wszystkich boksiowatych podopiecznych.
Nero powoli odzyskuje siły, w domu jest bardzo ale to bardzo grzeczny i spokojny nic nie gryzie i nie niszczy i nie ściąga, sygnalizuje kiedy chce wyjść na spacer.
W domu jest posłuszny i grzeczny a na spacerze jak żywe srebro, wszystko go interesuje, ma bardzo dużo energii. Nadal nie potrafi chodzić na smyczy, chociaż poczynił już postępy w nauce. Odrobinkę zaokrągliły mu się też już żeberka ale jest jeszcze bardzo, bardzo chudziutki, prawie po każdym jedzeniu jego organizm reagował biegunkowatymi stolcami, dopiero właściwie już od dwóch dni zaczęła się poprawa. 
Nero jest cudnym bokserkiem o pięknym umaszczeniu, dostojnej sylwetce i  wspaniałym charakterze. Jest łagodny i bardzo spragniony czułości i bliskości człowieka nawet teraz gdy piszę wchodzi na kolana, głowę wciska pod ramię i chce żeby go głaskać, chodzi za mną krok w krok, no i jest też odważny nie boi się odkurzacza i zgiełku ulicznego ani nawet strzelania na Sylwestra.
Nasza sunia rezydentka zwolniła się z obowiązku pilnowania domu, za to Nero przejął ten obowiązek i bardzo skwapliwie go wykonuje.
Na główce ma bliznę, znak pogryzienia przez psy lub jakieś inne niezbyt miłe przygody, ale na szczęście ma to już za sobą, jest pod opieką najwspanialszej pod słońcem dla boksiów Fundacji i teraz na pewno ktoś go pokocha i przytuli do serca,
Nero wierzy, że jest gdzieś ktoś, kto będzie Jego Panem a On odda Mu całe swoje psie serce i życie i będą dla siebie stworzeni.
Kochany Nero po przejściach czeka na swojego Pana, na swoje szczęście, miłość i akceptację.

Nero z opiekunami no i z
Fridą- Larą, sunią rezydentką,
która nadal nie akceptuje
obecnośći Nero."

12.01.2012

Nero zamieszkał kilka dni temu w nowym domu w Poznaniu.

Dziękujemy bardzo Pani Jance i jej synowi za opiekę nad Nerusiem.

Relacja z nowego domu:

"Dzień dobry,

W sobotę Hugo (Nero) wprowadził się do swojego nowego domu. Już w kilka chwil zaskarbił sobie sympatię wszystkich domowników, poza kotami, w których łaski jeszcze nie udało mu się wkraść:)
Aktualnie boksio jest pod regularną opieką weterynarza, który zajął się leczeniem mocno nadwyrężonej wąroby. Za jakiś miesiąc czeka nas operacja wycinania nadziąślaków i dopiero wtedy Hugo zacznie w pełni cieszyć się życiem:)
Hugo jest bardzo zdolnym psem i niesamowicie szybko się uczy, choć spacerowanie na smyczy wciąż musimy szkolić.
Generalnie bokser jest bardzo pogodnie nastawiony do otaczającego go świata. Na ludzi reaguje z dużym entuajazmem, natomiast jeży się na wszystkie psy - mam nadzieję, że to pozostałość po ciężkich przeżyciach, którą z czasem uda nam się wyeliminować:)

Pozdrawiamy cieplutko, Inez i Hugo

PS. W tym miejscu chcielibyśmy raz jeszcze bardzo serdecznie podziękować Pani Jance z DT w Szczecinie, która okazała ogrom serca, w chwili kiedy Hugo najbardziej potrzebował miłości i schronienia.."

18.02.2012

Dostaliśmy kolejna relację i zdjęcia z domu Nero/Hugo:

"Dzień dobry pani Olu!

To już sześć tygodni od kiedy Hugo zamieszkał w Poznaniu:)
Aktualnie jesteśmy po miesięcznej kuracji wątroby. Kilka dni temu odebraliśmy wyniki powtórnego badania krwi.. radości nie było końca, ponieważ wszystkie próby wątrobowe mieściły się w granicach normy! W zeszły piątek Hugo został poddany zabiegowi usunięcia nadziąślaków. Narkozę i pobyt w Klinice zniósł bardzo dzielnie. Kilka godzin po operacji wrócił do swojego domku, gdzie zregenerował siły i w imponującym tempie wrócił do formy. To, że cała Rodzina oszaleje na punkcie psa, było wiadomo jak tylko do nas trafił, niestety Hugo nie zaskarbił sobie jeszcze serc naszych kotów.. chyba kociaki najbardziej przerażone są wielkością psiaka.
Zimowy krajobraz Poznania absolutnie nie przeszkadza nam w dłuższych spacerach czy zabawach na śniegu:) I kolejna dobra wiadomość - wśród wszystkich czworonożnych wrogów, boksio znalazł sobie pierwszą osiedlową koleżankę! Hugo zaprzyjaźnił się z 8-letnią bokserką:)

Serdecznie pozdrawiamy, szczególnie panią Jankę, jej Syna i Larę, których cały czas wspominamy

Inez i Hugo"

26.06.2012

Dostaliśmy kolejną relację i zdjęcia z nowego domu Nero/ Hugo:

"Dzień dobry Pani Olu:)
Właśnie wróciliśmy z naszych pierwszych wspólnych wakacji. Dlatego też, tym razem zaczniemy od pozdrowień znad morza.. a wraz z nimi przesyłamy zapach smażonej rybki, szum fal i urok zachodzącego słonka:)
Na początku musimy pochwalić się naszym kolejnym małym osiągnięciem. Hugo perfekcyjne opanował zdolność liczenia do czterech:) Po upływie tylu godzin domaga się wyjścia na spacer, hahaha:) Boksio jest niesamowity, lepiej nie mogliśmy trafić!
Niestety od początku kwietnia walczymy z ubytkiem rogówki w prawym oku.. średnio raz w tygodniu jesteśmy u weterynarza, a krople do oczu zużywamy w przeliczeniu na litry:/ Oczko co prawda wygląda już zdecydowanie lepiej.. ale proces leczenia jest bardzo żmudny.

Raz jeszcze cieplutko pozdrawiamy, Inez i Hugo"

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2019 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP.