STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
SEIKO
Wiek: 3-5
Miejsce pobytu: Schronisko
Umaszczenie: Żółte
Stosunek do dzieci: Nie sprawdzony
Pod opieką: Schronisko
Płeć: Pies
Status: Adoptowany

03.01.2012

Seiko błąkał się przez kilka dni, został złapany i zawieziony do schroniska w którym przejdzie dwutygodniową kwarantannę.

Bokser jest bardzo łagodny, spokojny, przyjazny. Nie pozwólmy mu zgasnąć w schronisku....

09.01.2012

Otrzymaliśmy nowe zdjęcia i opis Seiko, nazwanego w schronisku Bono:

"Bono to przemiły, łagodny i ufny bokser w średnim wieku. Jest bardzo przyjacielski wobec otoczenia. Bokser szuka kontaktu z człowiekiem i przeżywa pobyt w schronisku."

17.01.2012

Seiko zamieszkał w nowym domu w Kostrzyniu Wielkopolskim, czekamy na relację i zdjęcia :-)

22.09.2012

Dostaliśmy relację i zdjęcia z nowego domu Seiko:

"Na początku po przybyciu ze schroniska miał kłopoty żołądkowe, po zmianie karmy - dolegliwości ustały niemal z dnia  na dzień. Bonuś jakiś czas dochodził do siebie i nabierał sił, liczyła się tylko pełna miska i sen.

Dochodziło do częstych kradzieży jedzenia z blatu kuchennego i z worka z karmą. Długo miał zapędy do ucieczek, raz nawet uciekł, mąż szukał go po śmietnikach (dlaczego po śmietnikach? To za chwileczkę.) na szczęście znalazł się na drugi dzień. Okazało się, że załatwił sobie nocleg w centrum miasteczka u właściciela punktu gastronomicznego, gdzie został dobrze obsłużony i potraktowany, lądując z dziećmi w łóżku pod kołderką.
Gdybyśmy go nie szukali - pewnie by już tam został, bo dzieci go pokochały. Na szczęście już nie ucieka. Wraca.
Ma też inną skłonność - uwielbia grzebać w śmietniku. Przewraca kubeł ze śmieciami, dokonuje penetracji i segregacji tego, co można by jeszcze wylizać. Ze śmietnika wynosi kubeczki po serkach, puszki po rybach, papiery od masła..., lubi leżeć koło kubła ze śmieciami. Nie jest głodny! Nie ma takiej możliwości! Jadłby i jadłby bez końca.
Kubeł jest zabezpieczony, więc zabiera się za worki z plastikiem, szkłem i papierem... Ma ulubioną babcię - sąsiadkę, której serce zdobył nasz poprzedni bokser -Hanter i która mu od czasu do czasu coś przyniesie do zjedzenia.
Dlatego lubi też leżeć obok płotu i patrzeć na drzwi jej domu. Z koleżanką - jamniczką, którą na początku sterroryzował przy jedzeniu, zaczyna się bawić. Dodam, że Bonuś nie umie się bawić, nie reaguje na zabawę z kijem albo
piłką. Nie interesują go takie propozycje. Co innego kuchnia... uwielbia przebywać w niej podczas gotowania obiadu i przygotowywania posiłków, ponieważ... zawsze coś mu się skapnie... jakaś marcheweczka, ogóreczek, pomidorek, kiełbaska... nie ma rzeczy, która by mu nie smakowała. Gdyby mógł, zjadłby wszystko...Ogólnie kocha miasto... a będzie mieszkał na wsi, która go już tak nie podnieca... no cóż... będzie miał inne atrakcje. To w największym skrócie. Jest boksiem- samotnikiem, aż mi czasem brakuje zaczepek i pieszczot, owszem przychodzi się poprzytulać, ale tylko na chwilkę i odchodzi. Indywidualista. To chyba tyle... Zdjęcia: z panem, na łóżku polowym na budowie, na kanapie, przy płocie...
Kochamy go!
Pozdrawiam
Kasia Czarnecka"

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.