STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
adopcje@sosbokserom.pl
DANDI
Wiek: 1-2
Miejsce pobytu: Schronisko
Umaszczenie: Żółte
Stosunek do dzieci: Nie sprawdzony
Pod opieką: Schronisko
Płeć: Pies
Status: Adoptowany

30.01.2012

Dandi ma dwa latka. Do schroniska trafił kilkanaście dni temu. Jest już po kwarantannie, zaszczepiony przeciw wściekliźnie i chorobom wirusowym. Jest skrajnie wychudzony i bardzo wystraszony.  Pilnie poszukuje człowieka, którego mógłby kochać całym swoim psim sercem. Miłości  w tym małym serduszku jest bardzo, ale to bardzo dużo.

05.02.2012

Dandi zamieszkał w nowym domu pod Częstochową.

Relacja Beaty:

" Nasz śliczny Dandi wczoraj (w sobotę) po śniadanku pojechał do swojego wyczekiwanego domku. Wyszedł ze schroniska bardzo wystraszony. Nie chciał iść ze mną nie wiedząc co go czeka. Natomiast tak się oglądał za pracownikiem schronu, jakby mógł to powiedziałby "nie oddawaj mnie, nie zostawiaj mnie z tą kobietą ". Po tym zachowaniu Dandusia przekonałam się jak dobrze traktowane są zwierzęta w tym schronisku. Nie był to pierwszy kontakt mój z tym schronem i zawsze wiedziałam, że tu zwierzęta są najważniejsze, ale dziś umocniło się moje przekonanie. Pani Kierownik schroniska (pani Kasi)  i jej pracownikom  bardzo dziękuję za wspaniałą współpracę i oddanie dla psiaków.
Wracając do naszego Dandusia pojechał biedaczysko ze mną do nowego domu. W samochodzie stał wystraszony, a ja wciąż go przytulałam i szeptałam do uszka, że teraz będzie tylko lepiej. Nowi właściciele przywitali nas na podwórku i zaprosili  do domu. Oczywiście Dandi tak się bał, że nie chciał wejść po schodach. Wniosłam bidulę po tych nieszczęsnych schodach, a potem dalej to już sam poszedł. W domu był bardzo ciekawy. Cały dom obszedł wąchając wszystkie kąty. Największe zainteresowanie budziło okno balkonowe z widokiem na taras. A miejsce do leżenia oczywiście najlepsze na sofie-jakie to typowe dla boksia prawda ?
Dzieci pana Andrzeja i pani Anetki zajęły się zaraz przytulaniem boksia, ponieważ wiedziały, że Dandi najbardziej potrzebuje przytulania i miłości.
Swoje wszystkie potrzeby załatwia bez problemu na podwórku. Wychodzi z chęcią, załatwia się i szybciutko wraca do domu. Nie wiem czy szybkie wracanie to powód wielkich mrozów czy strach, żeby znów nie zostać samemu bez pana, bez domu, bez jedzenia.
Najsmutniejsze jest w tym wszystkim to, że nasz maluch nie chce jeść i jest bardzo smutny. Był już u niego weterynarz. Od jutra zaczyna branie pasty na apetyt i witaminy. Poza tym wszystko jest w porządku. Weterynarz stwierdził, że nasz psiak  jest tak zablokowany, że potrzebuje trochę czasu. Musi brać coś na apetyt, bo to taki szkielecik, który musi jeść, jeść i jeść, żeby przytyć.
Nowej rodzinie życzymy wszystkiego dobrego i szybkiego przebrnięcia przez te problemy. Powodzenia.
Czekamy na dalsze relacje."

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2019 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP.