STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
adopcje@sosbokserom.pl
BRUTUS
Wiek: 5-7
Miejsce pobytu: DT Poznań
Umaszczenie: Białe
Stosunek do dzieci: Przyjazny
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Pies
Status: Adoptowany

31.01.2012

Niekiedy życie układa się nie po naszej myśli i właśnie ta historia jest tego przykładem. 5-letni Brutus to oczko w głowie Pana Andrzeja, najlepszy przyjaciel i najwierniejszy członek rodziny. Jeszcze nie wie, co go czeka... Bokser przez całe życie miał to, co najważniejsze: miłość, ciepły kąt i pełny brzuszek, nawet wtedy, gdy jego opiekun nie miał za co jeść, najważniejsze dla niego było to, że pies jest najedzony i zdrowy. Pan Andrzej jest w bardzo skomplikowanej sytuacji materialnej, musi wyjechać, tu nie może znaleźć pracy.

"Błagam Was, pomóżcie mojemu przyjacielowi, błagam, on jest najważniejszy w moim życiu. Znajdźcie mu dom pełen miłości i dobra. Brutus ma 5lat, jest łagodny, dogaduje się z psami, zostaje sam w domu, nie niszczy. Błagam, pomóżcie mu! Tak strasznie go kocham.. Przepraszam, że zawiodłem.. wybaczcie mi... proszę..."

04.02.2012

Brutus preszedł pod opiekę naszej Fundacji, zamieszkał w domu tymczasowym u Ani, która wcześniej opiekowała się naszym Kevinem. Bokser dogadał się z bokserką Lajlą. Czekamy na relację Ani.


07.02.2012

Dostaliśmy relację i nowe zdjęcia z domu tymczasowego Brutusa:

" Brutus przyjechał do nas wieczorem i przywitał merdaniem ogonka. Jest psem otwartym, nie boi się ludzi. Do psów jest nastawiony przyjaźnie. Brutus jest spokojny, nie sprawia żadnych problemów, na spacerze ładnie chodzi przy nodze, a dzisiaj nawet Laila  zaprosiła go do zabawy i biegania :) Na razie się poznajemy, psiak jest trochę zagubiony, ale jest to zrozumiałe, w końcu sytuacja, w której się znalazł nie jest dla niego łatwa."


22.02.20122

Dostaliśmy kolejną relację od Ani, opiekunki Brutusa:

"Witamy,

Brutus odwiedził gabinet weterynaryjny. Miał czyszczone gruczoły odbytu i uszy. Został zaszczepiony przeciw wściekliźnie i innym chorobom wirusowym (wykupiliśmy cały pakiet szczepień). Założyliśmy mu książeczkę zdrowia. Brutus miał zakręcone i bardzo długie boczne paznokcie na przednich łapach. Podczas zabawy wygięły się nienaturalnie, więc u weterynarza odpadły podczas obcinania. Zostały fachowo opatrzone przez panią doktor Karolinę. Zauważyliśmy, że miał brodawkę nad okiem, która mu przeszkadzała, więc pani weterynarz założyła nitkę chirurgiczną, aby odpadła. Teraz nie ma już śladu po brodawce - wszystko się zagoiło. Smarujemy mu pręgę na grzbiecie - jest to podrażniona, zaróżowiona skóra.

Teraz kilka słów o zachowaniu Brutuska: )
Jest to pies idealny. W domu nie brudzi, nic nie niszczy. Większość dnia przesypia, robi przerwy na zabawę z Lailą i spacery, które uwielbia. Nie trzeba go namawiać na wyjście na dwór - gdy zauważy, że się ubieramy, od razu jest gotowy do wyjścia. Na spacerach chodzi grzecznie przy nodze, nie ciągnie i nie zwraca uwagi na inne psy. Spuszczony ze smyczy, nie odchodzi daleko, rozgląda się za opiekunem. Radość sprawia mu zabawa piszczącą piłeczką.

Ps. Brutus został obdarowany pyszną karmą przez Panią Gosię z Lubonia. Bardzo dziękujemy razem z Brutuskiem, który podaje łapkę. :)"



22.04.2012

Dostaliśmy kolejną relację i zdjęcia z domu tymczasowego Brutusa:

"Przesyłam relację z DT Brutusa i zdjęcia, żeby troszkę go zaktualizować, bo ostatnie wieści są z lutego. A z chłopaka już nie taki smutas, jak na tamtych zdjęciach ;)

Jaki jest Brutus? Na pewno spokojny i ułożony. Na początku nieufny i zdystansowany. Teraz już cieszy się na nasz widok po powrocie ze szkoły i pracy. Ale gdy przychodzą goście nawet nie pofatyguje się, żeby wyjść z pokoju i ich przywitać. Nie lubi tłumów i zamieszania. Widać, że nie jest przyzwyczajony do dużej ilości ludzi. Duszą towarzystwa raczej nie zostanie, ale i tak jest kochany :) Po prostu potrzebuje spokoju i stabilizacji, a wtedy powoli otwiera się na świat. Do nas się już raczej przyzwyczaił, przychodzi, żeby go pogłaskać, nie pogardzi też masażem. Szczególnie lubi głaskanie za uszkiem ;) Zawsze z niecierpliwością czeka na wyjście na dwór. Dla niego spacer jest dobrym pomysłem o każdej porze.  A  co się dzieje w lesie lub na polu? Pełne szaleństwo! Gonitwy, zabawy, szukanie kija i oczywiście... tarzanie! Brutus lubi odpoczynek w trawie (najlepiej na plecach) i czesanie. Na ulicy czasem słyszymy: "Jaki fajny pies." I ludzie mają rację: z Brutusa jest fajny gość! :)"


13.05.2012

Opiekunowie Brutusa podjęli decyzję, że bokser zostaje u nich na stałe.
Relacja:

"Nigdy nie pomyśleliśmy, że będziemy mieć w domu białego boksera. Żółte, pręgowane, ale biały? Ale życie lubi niespodzianki. W lutym trafił do nas Brutus. Czas spędzał tylko z Lailą, nie chciał być głaskany. A teraz? Inny pies! Przychodzi i nadstawia ten swój wielki tyłek do poklepania, patrzy na nas wielkimi ślepiami i wydaje mu się, że ma taki inteligentny wzrok. Na spacerach biega jak prawdziwy sprinter. No i z Lailą są nierozłączni. Więc jak tu nie zostawić u siebie tego wielkiego misiaka?
Oficjalnie informujemy, że Brutus stał się dzisiaj psem rezydentem!  I teraz może pełnoprawnie zajmować nasze łóżko
Ps. A my już planujemy wakacje w szóstkę."



Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2019 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP.