STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
adopcje@sosbokserom.pl
MINDI
Wiek: Szczeniak
Miejsce pobytu: Fundacja
Umaszczenie: Żółte
Stosunek do dzieci: Przyjazny
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Suka
Status: Adoptowany

10.03.2012

Ogłoszenie w internecie: "Oddam szczeniaki', kiedy się już zadzwoni pod wskazany w ogłoszeniu numer okazuje się, że szczeniaka trzeba jednak kupić, kosztuje 250 zł.

W dniu wczorajszym podczas wspólnej interwencji Pogotowia dla Zwierząt i naszej Fundacji, udalo nam się odebrać 3 szczeniaki. W miocie było 10 szczeniąt, 1 nie przeżył, 6 sztuk właścicielka prowadząca nielegalną hodowlę niestety sprzedała.

Missi, Pixi i Mindi: sunie, które przeszły pod naszą opiekę trafiły od razu do kliniki. Są przeraźliwie wychudzone, odwodnione, zagłodzone. Szczeniaki mają koło 5-6 tygodni.

Missi, Pixi i Mindi od wczoraj są pod opieką lekarzy, dostają leki wzmacniające, antybiotyk oraz specjalistyczne puszki z karmą dla psów w ciężkim stanie. Obecnie mieszkają w siedzibie Fundacji.

Prosimy o pomoc w ich leczeniu, prosimy o darowizny na konto Fundacji z dopiskiem: "Missi, Pixi i Mindi".

14.03.2012

Mindi nadal dostaje antybiotyk, była odrobaczona trzykrotnie, w kale nadal pojawiaja się pasożyty. Sunieczka ma przepuklinę pępkową, którą lekarz radził obserwować.

Relacja Germaine:

"Mindi czuje się coraz lepiej, apetyt jej dopisuje, rzuca się na jedzenie i pochłania w ciągu kilku sekund. Uwielbia sę bawić ze swoja siostrą Pixi."

17.03.2012

Mindi zamieszkała w nowym domu u Pani Irminy w Nieporęcie. Czekamy na relację i zdjęcia.

26.03.2012

Dostaliśmy relację i zdjęcia z nowego domu Mindi:

 

"Witam !

Na początku chce pozdrowić całą Fundacje. Mindi zamieszkała u nas 17.03.2012r. i od razu zdobyła serca wszystkich. Dalmatyńczyk Sasza stał się jej ,, opiekunem’’. Podąża za nią jak ,, cień’’. Nie odstępuje jej na krok. Śpi koło niej na podłodze, a ona w swoim nowym łóżeczku. Minduś uwielbia bawić się z moimi pozostałymi psami: Zyziem i Arusiem. Rządzi nimi. Wszystkie psy są do niej nastawione pozytywnie. Kiedy tylko jej się zamarzy wskakuje do legowisk psów rezydentów i się z nimi bawi. Sunia jest cudowna! Reaguje na swoje imię. Czas spędza na zwiedzaniu domu, zabawie z psami. Jest ciekawa świata, energiczna, wesoła, posłuszna, przeurocza. Każdy kto ją zobaczyć zachwyca się nią. 20.03.2012r. byłyśmy na pierwszej wizycie w zaprzyjaźnionym Gabinecie Weterynaryjnym. Mindi otrzymała swoją książeczkę zdrowia. Pan doktor zbadał Mindunię. Stwierdził, że jest zdrowa. Psinka została zważona .Powoli przybiera na wadze. Została kolejny raz odrobaczona. Teraz czekamy na termin pierwszego szczepienia. Widać, że suni jest u nas dobrze. Cieszy się na widok domowników. Merda ogonkiem radośnie.

Serdecznie pozdrawiamy

Irmina z Mindi"

25.08.2012

Dostaliśmy kolejną relację i zdjęcia od Pani Irminy, opiekunki Mindi:

"Witam całą Fundację!

Mindi jest u nas już 4 miesiące. Do naszej rodziny wniosła dużo radości, ciepła. Zawładnęła naszymi sercami. Odnoszę wrażenie, że jest u nas od zawsze. Jest cudowną, niesamowitą, grzeczną, mądra, posłuszną, kochaną psinką! O lepszej nie mogłam marzyć. Bardzo się słucha. W domu pozostawiona sama nic nie niszczy. Cały czas jest w ruchu. Energia ją rozpiera. Uwielbia zabawy na podwórku z Saszą (dalmatyńczykiem). Oboje siebie  nawzajem adorują. Wszystko robią razem. Pozostałe moje psy podporządkowały się Mindusi. Sunia ma tyle rzeczy do zrobienia na powietrzu, że nie ma czasu załatwić swoich potrzeb. Wpada do domu na chwilę i ,, bach po sprawie….’’. Zabawa jest na pierwszym miejscu.  Próby uczenia jej czystości i wychodzenie z nią na smyczy lub w szelkach kończą się porażką. Najlepiej jej jest na moich rękach.  Bardzo lubi jazdę samochodem. Jest naszą mała damą. Uwielbia pieszczoty.

Mindusia wszystkie szczepienia ma za sobą. W gabinecie weterynaryjnym jest bardzo grzeczna. Wszystkie polecenia wykonuje posłusznie. Stała się ulubieńcem wszystkich lekarzy. Gdy tylko pojawimy się w przychodni Minduś dostaje od nich prezenty. Zaobserwowano u Mindusi nie drożność kanalików łzowo-nosowe. Otrzymałyśmy skierowanie do Przychodni Okulistycznej
Weterynaryjnej w Warszawie. Byłyśmy już dwa razy na wizycie. Minduś miała badany wzrok i przepychane kanaliki . Pani dr stwierdziła, że psinka ma podwójne rzęsy. Stosujemy się do rad Pani dr i zażywamy zalecane leki. Kolejną wizytę mamy wyznaczoną na październik.
Z całego serca dziękuję Fundacji za zaufanie!
Serdecznie pozdrawiamy – Irmina z Mindi'

29.05.2013

Dostaliśmy nową relację od Pani Irminy, opiekunki Mindi:

"Serdecznie witam całą Fundację! 16.03.2013 r. minął rok czasu jak Mindusia jest z nami. Jak ten czas szybko leci. Mindi - nasza Królewna zdobyła nasze serca od samego początku. Nie wyobrażamy sobie bez niej życia. Jest bardzo kochana, grzeczna, posłuszna, otwarta, pełna energii. Mało szczeka, ale gdy tylko ktoś obcy chce wejść na teren posesji sunia zaciekle broni swojego terenu. Nie sprawia żadnych problemów. Uwielbia bawić się z pozostałymi moimi psami. Najbardziej przypadła do serca dalmatyńczykowi Saszy. Wszystko robią razem. Mimo, że ma swoje posłanie najlepiej śpi jej się ze mną w łóżku. Mindusia to taka Zosia Samosia. Pierwsza ze stada moich psów wychodzi do ogrodu i ostatnia wraca. Zawsze ma do załatwienia swoje sprawy. Wszyscy domownicy uważają ją za ANIOŁA. Życzę wszystkim takiego pieska jak Mindusia. Co pewien czas naszej Królewnie zdarza się wpadka. Niczym profesjonalna krawcowa Mindusia odpruwa z kompletów pościeli suwaki; ząbkami wycina w materiałach przeróżne wzorki, dlatego ma ksywkę Krawcowa. Psinka jak się cieszy to całą sobą. Wtedy wywija precelki. Nazywana jest Tancerką brzucha. Królewna lubi swoim noskiem ryć. Rycie to jej życie. Tak się w tym zatraca, że nosek ma często starty do krwi.

11.12.2012 Mindi przeszła zabieg sterylizacji i przy okazji usunięto jej przepuklinę pępkową. Po operacji szybko doszła do siebie. Jest ulubienicą wszystkich weterynarzy w Nieporęcie. W gabinecie weterynaryjnym zachowuje się bez zarzutów jak prawdziwa Dama.

Dziękuje Fundacji z całego serca za okazane zaufanie, za Mindusie nasze Serduszko!

Podziwiam Was za to co robicie!
Irmina ze swoją sforą. "

25.09.2014

Dostaliśmy nową relację i zdjęcia z domu Mindi:

"Mindusia nasza Księżniczka jest z nami od blisko 2,5 roku. Jest Kochanym naszym Promyczkiem. Jedyną Damą w moim stadzie. Zawładnęła bez reszty pozostałymi członkami sfory. Bezgraniczną, odwzajemnioną miłością darzy dalmatyńczyka Saszę, który jest dla nie autorytetem. Mindi do całego świata jest nastawiona pozytywnie. Kocha wszystkich ludzi
i wszystkie psy. Gdy ktoś z psem przechodzi obok naszej posesji Sasza i Aruś ( mieszaniec) donośnie szczekają. Za to Mindusia bardzo chętnie pobawiłaby się z tym pieskiem. Wtedy skacze na Saszę, aby ten przestał szczekać. Potrafi go nawet lekko potraktować zębami.

Księżniczka bardzo zaprzyjaźniła się z dużo młodszą sunią ( ratlerek) sąsiadów. Uwielbia bawić się z nią w wyścigi. Biegają wzdłuż ogrodzenia posesji. Mindi to piesek radosny, wrażliwy, uczuciowy, serdeczny, delikatny i bardzo mądry. Jak się cieszy to całą sobą. Ogonkiem uderza we wszystkich i we wszystko. Pozostałe pieski gdy uradowana przechodzić obok nich bojąc się uderzenia ogonem w oczy nauczyły się jej zamykać. Jest inicjatorem wszystkich zabaw.

Niestety mojemu Skarbowi przytrafiają się wpadki. Chwila zapomnienia ( niezabezpieczona pościel podczas nieobecności domowników) i już Mindusia w swoim żywiole. Dom jest cały w pierzach. Nie oszczędzi kołdry, poduszek. Królewna jest bardzo wygodna. Zawsze do odpoczynku szuka miejsc najlepszych. Najlepiej jej się śpi na naszych nogach. Leży jak kłoda i noc mamy z głowy. Uwielbiamy jak chrapie.

Midunia lubi chodzić własnymi drogami. Potrzebuje chwili samotności. Chodzi sama po ogrodzie; bawi się patyczkiem; obserwuje co się dzieje na ulicy. Nie ma problemów ze zdrowiem. Jest regularnie odrobaczana i szczepiona przeciw wściekliźnie.

Była gościem na warsztatach usg w Warszawie. Przy okazji miała wykonane badanie usg.
Na szczęście nie ma żadnych zmian. Pan dr podczas badania pokazał wszystkim uczestnikom warsztatów serce Mindusi. Co za przeżycie widzieć serce swojego pieska.!!! W zeszłym roku Królewna systematycznie uczęszczała w kwestach na rzecz Fundacji Sos Bokserom na Starym Mieście w Warszawie organizowanych przez Fundację. Mimo gwaru, tłumu ludzi, wystrzałów jak jej się chciało spać nie zwracając uwagi na nic zasypiała. Najważniejsze, żebym była blisko niej. Podczas jednej z takich kwest Mindusia spotkała swoją siostrzyczkę Pixi ( Ninkę). Siostrzyczki się poznały!!! Spotkanie było pełne wrażeń. Co niektórym uczestnikom kwesty płynęły łzy z oczu. Nie wyobrażamy sobie życia bez Naszej Mindusi, którą kochamy nad życie. Dziękuje Fundacji za zaufanie.

Serdecznie pozdrawiam całą Fundację"

02.11.2015
Kilka dni temu dostaliśmy relację z domu Mindi:
" Mindusia jest u nas 3, 5 roku. Niewiadomo kiedy czas ten tak szybko minął.Wyrosła na piękną bokserkę. Dopiero teraz Mindi nabrała ładnie ,,ciałka” i urosła. Udało Jej się przytyć. Pożegnaliśmy wystające kości i kręgosłup.Nie mamy z Nią żadnych problemów. Jest bardzo grzeczna, posłuszna, mądra, delikatna, łagodna, wesoła, przesympatyczna, przekochana, wylewna, usłuchana, cudna. Uwielbia się przytulać, być głaskana, rozdawać buziaki. W stosunku do innych zwierząt bardzo przyjazna. Akceptuje wszystkie psy. Okazuje swoje niezadowolenie pokazując zęby Saszy ( dalmatyńczyk) gdy ten szczeka na psy przechodzące wzdłuż naszej posesji. W suni wszyscy domownicy są zakochani po uszy. Zawładnęła naszymi sercami i umysłami. Nasze serca należą do Niej. Jest wspaniałym kompanem dla naszej rodziny, rozpieszczanym przez wszystkich. Zawsze chętna do bycia przy człowieku. Mindusia śpi w łóżku zawsze w poprzek na nogach któregoś z domowników.

Uwielbia się wylegiwać. W domu zajmuje honorowe miejsce na fotelu. Nie żebrze podczas posiłków. W tym roku powiększyła się  moja psia rodzinka o dwa pieski yorka Malinkę ( rok) 
i mieszańca Iwa ( 6 miesięcy). Mindusia od pierwszych chwil pokochała swoje młodsze 
,,  rodzeństwo”. Obojgu matkuje. Iwo uczy wszystkiego dobrego i złego. Jest dla Niego autorytetem. Tworzą zgrany duet. Mindunia jest bardzo szczęśliwa, bo nareszcie z kim 
się bawić. Zachęca Go do zabawy. Z Iwo szaleje w ogrodzie do upadłego. 
Mindunia to chodząca miłość. Bardzo pozytywny pies. Piesek marzenie o cudownej osobowości. Domaga się pieszczot. Jest przyjaźnie nastawiona do ludzi. Otwarta na kontakt 
z człowiekiem.  Cały czas wpatrzona w niego. Lubi jego towarzystwo. Nieustannie się cieszy i merda ogonkiem. W domu dobrze się zachowuje. Widać, że Mindusia dobrze się u nas czuje. Wystarczy na Nią spojrzeć a już merda ogonkiem, wtula się cała. Zamyka oczy 
ze szczęścia i czeka na pieszczoty. W każde urodziny ma wyprawiane przyjęcie na które zapraszani są goście.  Jest tort, dania gorące, prezenty.

W kwestii zdrowia Mindi odwiedza gabinet weterynaryjny tylko w celu szczepienia 
na wściekliznę.

Zachęcam wszystkich do adopcji bokserka a nie kupowania.

Pozdrawiamy bardzo serdecznie

Irmina ze swoją sforą."

 

 

 

 

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2019 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP.