Jakiś czas temu Brego był na wizycie w lecznicy w związku z zaognieniem stanu okolicy pyszczka i nosa. Dostał dwa rodzaje antybioyków oraz witaminę PP. Leki te miał dostawać przez dwa tygodnie i przyjechać do kontroli. Po lekach jego stan się poprawił, zmiany na pysku zbladły, skóra wyglądała dużo lepiej.
W Piątek jego stan się nagle gwałtownie pogorszył. Głowa boksera była obrzęknięta, Bregusia bolał cały pysk, prawie nie widział na oczy.
Relacja Eli:
"To miały być spokojne odwiedziny w siedzibie fundacji, choć raz bez biegania po lecznicach i stresu, jaki towarzyszy chorobom naszych podopiecznych. Ale, aby tradycji stało się zadość, znów plany spełzły na niczym.
Brego przywitał mnie jak szczeniak, łasił się i biegał, przynosił piłkę, biegał i się wygłupiał.
Drugiego dnia, rano zaniepokoiło nas przekrwione oko i uwypuklona trzecia powieka. Stan pogarszał się, więc pojechaliśmy do lecznicy. Brego został zważony (29kg), wykonano RTG płuc, po wnikliwych oględzinach pobrano badania cytologiczne z przekrwionych błon śluzowych oka i pyska. Czekamy na wyniki i co za tym idzie, diagnozę i możliwości leczenia. Brego wykazywał bardzo dużą bolesność okolicy pyska i oczu, głowę miał obrzękniętą, z oczu, nosa i pyska wyciek krwisto śluzowy.
Podano leki p/bólowe i steryd.
Na drugi dzień pojechaliśmy do kontroli. Zarówno my jak i lekarz zauważyliśmy sporą poprawę, z czego bardzo się cieszymy. Brego ma włączoną terapię sterydową."