Melba trafiła do nas jakiś czas temu razem z trzema innymi psiakami w typie rasy mops.
Okazało się, że jest niewidoma, a po wizycie u okulisty zostaliśmy pozbawieni złudzeń, już nie odzyska wzroku.
Melba była w lecznicy, miała pobraną krew na morfologię i biochemię, została zaszczepiona.
Umówiliśmy Melbę na zabieg kastracji i sanacji jamy ustnej z ekstrakcją mnogą. Melba kilka dni po zabiegu pojechała do nowego domu, zamieszkała u Pani Małgosi, która niedawno straciła adoptowaną od nas Sandy.
Melba w nowym domu dostała nowe imię i teraz nazywa się Tosia, dostaliśmy krótką relację:
"Tosieńka leży między Różą i Gabi. Gabi się nią bardzo opiekuje, Róża jest zazdrosna, ale jak ja wychodzę z domu to się nią obie opiekują, a Mela gdzieś sobie śpi bo to śpioch jest."









