Staruszka Sara trafiła do nas z kilkoma innymi psami po śmierci właścicielki.
Sara trafiła do nas bardzo zestresowana, bardzo szybko się przywiązała do opiekunek w Fundacji, podjęliśmy więc decyzję o jej adopcji, żeby na starość się nie tułała i nie przeżywała kolejnych stresów..
Byliśmy z Sarcią w lecznicy, została zaszczepiona i miała wykonane badania krwi.
Sarunia czuje się w Fundacji jakby zawsze tu mieszkała, szczeka na przechodniów pod bramą, nie wpuszcza nikogo na posesję, szaleje z radości na widok opiekunki.






