• tel+48 798 180 888
  • mailkontakt@sosbokserom.pl
  • telul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa

SALSA

  • Wiek: 3-5
  • Miejsce pobytu: DT
  • Umaszczenie: Żółte
  • Stosunek do dzieci: Przyjazny
  • Pod opieką: Fundacja
  • Płeć: Suka
  • Status: W trakcie procedury adopcyjnej
  • Wspieraj naszych
    podopiecznych w łatwy sposób

  • paypal
  • ratujemy zwierzaki

22 06 2020

Relacje

Salsa jest 5-letnią sunią w typie rasy Pomeranian, która przeszła pod opiekę naszej Fundacji.
Relacja Germaine:
"Salsa jest bardzo sympatyczną, ufną sunią, która przeszłą pod naszą opiekę. W samochodzie bardzo grzeczna, robiła wszystko, żeby być blisko człowieka. Bardzo brudna, skołtuniona, śmierdząca moczem i kałem, z mnóstwem pcheł i odchodów pcheł na całym ciele."
Salsa trafiła od razu do lecznicy, została wykąpana, odpchlona, zaszczepiona i zaczipowana, jest w trakcie odrobaczania. Skóra suni jest podrażniona i zaczerwieniona od pogryzień pcheł. Salsa musi przejść sanację jamy ustnej.
 
Opis z lecznicy:
Bardzo zaniedbana.
Przerośnięte pazury, infestacja pchłami.
Futro powalane kałem, całe w kołtunach.
W kołtunach hordy pcheł!
Salsa zamieszkała w Domu Tymczasowym u Anity, której bardzo dziękujemy za pomoc. Sunia dogaduje się ze wszystkimi psami.
 
Chcesz adoptować Salsę? Wypełnij ankietę:www.ankieta.sosbokserom.pl
 
 

    Dostaliśmy relację i zdjęcia od Anity, opiekunki z Domu Tymczasowego Salsy. Sunia jest w trakcie procedury adopcyjnej.

    "Salsa jest bardzo grzecznym psem, który cały czas chce się przytulać. Tak naprawdę tylko pierwsze dwa dni zdarzyło jej się załatwić w domu. Nadal się trochę boi spacerów, bo gdy chce założyć jej szelki to muszę ją długo namawiać żeby podeszła. Z początku spacery były dość ciężkie, Salsa zrobiła 2 kroki i się zatrzymywała, czuła sie pewnie idąc tylko przy jakiejś ścianie/ogrodzeniu, chowała się i nie chciała wyjść. Natomiast zauważyłam bardzo duże postępy, na wczorajszych spacerach już po wyjściu z klatki energicznie chodziła i nie zatrzymywała się na długo, ani nie próbowała nigdzie się schować. Nagrałam nawet krótki filmik, który dołączam. Gdy napotyka inne psy to albo się cieszy albo w ogóle nie wykazuje zainteresowania. Z początku zostawała sama tylko przy moim szybkim wyjściu do sklepu, później na 3h a wczoraj pierwszy raz na dłużej, bo aż na 6-7. Nic nie rozrabia pod moją nieobecność, bardzo się cieszy, gdy wracam i kręci w kółko. Chciałam też zrobić jak najszybciej te ząbki bo bałam się, że mało je, ale widzę teraz, że to była kwestia zaaklimatyzowania się i już zaczęła normalnie jeść.
    Jeśli chodzi o nowo-poznanych ludzi to jest bardzo ufna i podchodzi, żeby ją głaskać.
    "