• tel+48 798 180 888
  • mailkontakt@sosbokserom.pl
  • telul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa

ADELA

  • Wiek: 01-2019
  • Miejsce pobytu: Dom Tymczasowy
  • Umaszczenie: Płowe
  • Stosunek do dzieci: Łagodny
  • Stosunek do zwierząt: Łagodny
  • Pod opieką: Fundacja
  • Płeć: Suka
  • Status: W trakcie adopcji
  • Telefon: 798-180-888
  • Wspieraj naszych
    podopiecznych w łatwy sposób

  • paypal
  • ratujemy zwierzaki

16 02 2021

Relacje

Adela jest drobniutką (waży 6,6 kg), bardzo wystraszoną i wycofaną sunią w typie rasy mops, która przeszła pod opiekę naszej Fundacji.

Dziękujemy Kasi za transport suni do Warszawy.

Adela była na wizycie kontrolnej w lecznicy, opis:
Suczka zapchlona, bardzo silnie przebudowany fałd twarzowy.
W fałdzie zmacerowana skóra, wyprzenie.
W gabinecie kilka ataków kichania wstecznego.
W uszach spora ilość ciemnej wydzieliny fizjologicznej.

Sunia została odpchlona, zaszczepiona, jest w trakcie odrobaczania.

Adela zamieszkała w Domu Tymczasowym u Pani Ani w Warszawie.

Ratujemy zwierzęta dzięki ludziom dobrej woli.
Prosimy, wesprzyj nas abyśmy mogli dalej pomagać skrzywdzonym zwierzętom
www.ratujemyzwierzaki.pl/sos-bokserom

    Dostaliśmy relację i zdjęcia z Domu Tymczasowego mopsiczki Adeli, który niedługo stanie się jej domem stałym - sunia jest w trakcie procedury adopcyjnej.

    Relacja:
    "Dzień dobry Pani Germaine,
    Piszę dziś ponieważ chciałam poobserwować dłużej Adele, żeby relacja była pełniejsza i pokazywała także progres.

    Pierwszego dnia wieczorem już w domu wykąpałam Adele, wysuszyłam, nie chciała jeść karmy suchej przeznaczonej specjalnie dla rady – marka wildsterne, ugotowałam jej brązowy ryż z jagnięciną i marchewką – zjadła chętnie choć troszeczkę.

    Noc przebiegła bez problemów, spala na posłanku.

    Jest bardzo czujna, ma świetny słuch, wzrok i węch.

    W sobotę rano pojechałyśmy do groomera, pani ja wykąpała, wyczesała – ilość wyczesanej sierści starczyłaby na sweterek dla Adeli -wyczyściła uszy w zaułkach, fałdkę.

    Adela w sobotę i niedzielę robiła siusiu i kupkę w domu, mimo licznych spacerków. Na spacerze była bardzo niespokojna, badała teren, wąchała wszystkie zasiusiane miejsca, bała się dźwięków, biegających ludzi.

    W weekend jadła gotowane posiłki, w niedzielę wieczorem zjadła już suchą karma. Je bardzo niewiele, nie jest łakoma, ani nie walczy o jedzenie, lubi szyneczkę i doceniła snacki z liolofizowanej kaczki /bez konserwantów/. Je kiedy nie ma mnie blisko miseczki, chyba tak była nauczona.

    Okazuje gest uległości kiedy się do niej podchodzi, kładzie się na podłodze i pokazuje brzuszek, ucieka przed założeniem szeleczek.

    W poniedziałek rano załatwiła potrzeby na zewnątrz. Po zjedzeniu posiłku odwracała się i siusiała do miseczki, nasiusiała także do miski mojego psa oraz na 2 posłania, być może zaznacza co jest jej.

    W tej chwili siusia już j w domu, częściowo na zewnątrz.

    Z obserwacji sadze, iż nie ma 2 lat, zachowuje się jak szczeniaczek, miałam w przeszłości szczeniaczki i zachowanie jest identyczne, myślę ze Adela nie jest młodym psem, tylko ‘’starszym’’ szczeniakiem; bawi się ze mną, hebluje róg od laptopa, nic nie zniszczyła mimo tego ze zostali z moim psem już kilka razy sami. Jej ulubionym członkiem rodziny jest mój pies, codziennie sa Walentynki – posyła mu buziaczki, za wszelka cenę chce spać/leżeć koło niego i szuka jego uwagi. Jest bardzo energiczna, kilkadziesiąt razy dziennie skacze na sofę i biega. Bardzo boi się dźwięku odkurzacza, chowa się. Szybko się uczy i szuka sposobów jak przechytrzyć domowników, żeby osiągnąć swoje. Jest wielka pieszczocha i bardzo lubi drapanie i przytulanie. Spi niewiele.

    Fałdka się osusza, chociaż traumatyczny dla niej jest zabieg odkażania woda z octem i zasypywanie Alantanem. Rzadko miewa kichanie wsteczne, na początku było częste i związane z wchodzeniem w  emocje.

    Nie potrafi jeszcze chodzić na smyczy, chociaż jest dużo lepiej niż na pierwszych spacerach. Boi się wychodzić z domu, myślę ze może się bać ze znowu gdzieś będzie musiała jechać.

    Adela nie drapie się, wydaje mi się ze nie ma problemów skórnych, oddycha świetnie, nie chrapie, nie sapie,  oddycha przez nos nie otwiera pyszczka, wydaje mi się ze nos jest raczej drożny.

    Kupiłam jej nowe szeleczki wiec oddam Pani te, które mi Pani przekazała; kupiłam jej także sweterek i płaszczyk przeciwdeszczowy – zaraz zacznie się ‘’pora deszczowa’’

    Podsumowując Adela jest bardzo pogodnym, łagodnym mopsikiem, szukającym akceptacji, ma pozytywny stosunek do innych psów.

    W weekend zamierzam zrobić jej pełne badania krwi i jeśli mi się uda ‘’złapać’’ siusiu także mocz

    Załączam zdjęcia.

    Serdecznie pozdrawiam"