Brenda jest młodziutką sunią w typie rasy szpic miniaturowy, która przeszła pod opiekę naszej Fundacji.
Brenda była w lecznicy na wizycie, została zaszczepiona i odrobaczona, pobrano jej krew. Sunia ma wielkie wyłysienie na grzbiecie. Przyjechała do nas bardzo zapchlona.
Brenda po kilku dniach była na kolejnej wizycie w lecznicy, miała być zaszczepiona p/chorobom wirusowym. Zaniepokoiło nas to, że Tadeusz który też z nami był tego dnia w lecznicy bardzo nachalnie ją obwąchuje. Pani Doktor wykonała USG, które wykazało, że Brenda ma ropomacicze. USG wykazało również zmianę na śledzionie.
Brenda jest po zabiegu sterylizacji, obecnie dostaje antybiotyk i lek p/bólowy. Za jakiś czas czeka ją zabieg usunięcia śledziony.










Brenda 🤎
Był czas, kiedy Brenda szukała swojego człowieka.
Nie domu. Nie miejsca.
Tylko jednej, prawdziwej osoby, przy której mogłaby być sobą.
Trafiła do fundacji po ogromnej stracie – po utracie swoich maluchów.
Z bólem, którego nie da się opisać.
Z niepokojem o zdrowie – ze zmianą na śledzionie i strachem, co będzie dalej.
Dziś to już inna historia.
Brenda jest zaopiekowana, bezpieczna, zdrowa.
I ma swoją jedyną panią. �➡️🤍
Chodzi za nią krok w krok.
Nie odwraca od niej wzroku.
Jest oddana do granic możliwości – tak, jak potrafi tylko pies, który długo czekał na miłość.
Oddaje uczucia, które sama chciała kiedyś poczuć.
Bezwarunkowo. Cicho. Całym sercem.
Brenda znalazła swojego człowieka.
A człowiek znalazł w niej coś, czego nie da się zastąpić. 🐾



