Poznaj Maszę 12-2021, waga 6,5 kg– małą wojowniczkę, która nauczyła się ufać 🤍
Masza trafiła pod naszą opiekę w listopadzie. Przez długi czas nie była ogłaszana – jej strach był ogromny.
Na początku trzęsła się, uciekała, gryzła na oślep ze stresu, odwracała się tyłem, by nie patrzeć na człowieka. Każde wejście do pokoju było dla niej przerażeniem… 💔
Dziś to zupełnie inna sunia.
Masza zrobiła ogromny postęp – patrzy w człowieka z ufnością, nie odstępuje opiekuna na krok, chodzi „przyklejona do nogi” i bardzo szuka bliskości 🥹
To wzruszający dowód, jak wiele potrafi zmienić cierpliwość i spokój.
🐶 Relacje z innymi psami:✔️ bez agresji, dogaduje się z psami
🩺 Stan zdrowia:
✔️ badania krwi – wykonane
✔️ czip, szczepienia, odrobaczenie – wykonane
✔️ sterylizacja – wykonana
🍽️ Charakterek Maszy:
Największą miłością Maszy jest… jedzenie 😄
Uwielbia posiłki i czasem próbuje „pożyczyć” coś z misek innych psów – ma w sobie trochę uroczego łakomczucha 🐾
Masza szuka spokojnego, cierpliwego domu, który zrozumie jej przeszłość i pozwoli jej dalej budować poczucie bezpieczeństwa. To sunia, która odda serce temu, kto da jej czas 🤍
📍 Pod opieką Fundacji (Warszawa)
📞 Kontakt: 798 180 888
📌 Status: do adopcji
🏠 Chcesz podarować Maszy dom na zawsze?
Wypełnij ankietę adopcyjną:
👉 www.ankieta.sosbokserom.pl
💰 Możesz też wesprzeć leczenie i opiekę nad naszymi podopiecznymi:
👉 https://www.ratujemyzwierzaki.pl/choreizaniedbane
🙏 Udostępnij, jeśli nie możesz adoptować.
Masza już zaufała człowiekowi – pomóżmy jej znaleźć tego jedynego, na zawsze 🐾






Masza zamieszkała kilka dni temu w nowym domu, dostaliśmy relację i zdjęcia od jej nowej opiekunki, Pani Patrycji:
"Dzień dobry Pani Germaine,
Przesyłam relację o Maszce.
Raczej nie będziemy zmieniać jej imienia, bo reaguje na swoje. Czasem jest dla nas pobudzoną Maczą, Maszą jak się ją woła do innego pomieszczenia i Maszką jak się przymila albo czegoś przestraszy.
Wkropiłam jej krople do uszu, nie widzę żeby coś w nich miała, nie swędzą jej i nie trzepie głową.
Masza chodzi po domku z podniesionym ogonkiem, nawet nim merda z radości, przede wszystkim na jedzonko; jak ktoś z naszej dwójki wróci do domu; chętnie idzie na dwórek; lubi ubierać się w swoją czerwoną kurteczkę. Nadal pilnuje się nas i nie odstępuje na krok, ale jest ciekawa i zaczyna swobodniej poznawać dom i jego dźwięki. Nie chowa się już pod meblem, jak czegoś się przestraszy, (np. samoczyszczącego się pieca) tylko wskakuje do swojego legowiska lub przybiega do nas. Na dworze jest jeszcze czujna, obserwuje naszego psa i za nim chodzi, ale czasem trzeba jej dodać odwagi mówiąc coś do niej i dalej idzie sama (na smyczy). Na razie zauważyłam tylko raz, że sama z siebie zaczęła się bawić zabawką. Śpi w łóżku razem z nami i naszym drugim psem. Dużo do niej mówimy, a ona słucha, zaczęliśmy używać kluczowych słów do początkowej nauki. Czasem się przestraszy, a czasem powarkuje kiedy słyszy, jak nasz drugi pies szczeka na coś z zewnątrz. Sama jeszcze nie szczeknęła (chociaż wydawało mi się, że raz z niecierpliwości)."


