• tel+48 798 180 888
  • mailkontakt@sosbokserom.pl
  • telul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa

HEKTOR

  • Wiek: 5-7
  • Umaszczenie: Pręgowane
  • Stosunek do dzieci: Nie sprawdzony
  • Pod opieką: Fundacja
  • Płeć: Pies
  • Status: Tęczowy Most
  • Wspieraj naszych
    podopiecznych w łatwy sposób

  • paypal
  • ratujemy zwierzaki

16 05 2015

Relacje

30 Lis -0001

11.05.2015

Hektor błąkał się po ulicach. Został złapany, zaprowadzony do lecznicy, gdzie sprawdzono, czy ma czipa, wstępnie oceniono stan zdrowia. Bokser przeszedł pod naszą opiekę 3 dni temu i zamieszkał w domu tymczasowym.

Hektor przyjechał do lecznicy, został zaczipowany, zaszczepiony, pobrano mu krew. Pies niedowidzi, lipidoza rogówki, w uszach sporo ciemnej wydzieliny.

 

13.06.2015

Dostaliśmy relację  zdjęcia z domu tymczasowego Hektora:
"Witam, 
Przesyłam zdjęcia oraz notkę. 
Gizmo, jak nazwaliśmy stworka, jest przesłodkim, dojrzałym psiakiem. Daje z siebie wszystko, co ma, a jedyne czego oczekuje, to ciepłe podejście i trochę miziania. Nie wymaga za wiele ruchu, radzi sobie nawet z krótszymi spacerami, ale długiego też nie odmówi. Trochę jeszcze musimy popracować nad ciągnięciem, ale Gizmak umie już dawać łapy, siad i leżeć do dopracowania. 
Jest bardzo grzeczny, stara się z całych sił, ale niestety należy uważać, co smacznego zostawia się na wierzchu, ponieważ po powrocie może się okazać, że zostało zjedzone. 
Zdarza mu się zsiusiać w nocy, jeśli śpi się w zamkniętej dla psów sypialni, więc przy otwartych drzwiach często pakuje się do łóżka, a że jesteśmy już przyzwyczajeni i nas to nie budzi, to trudno tego uniknąć.
Jest bardzo słodką rybką głębinową, jak go pieszczotliwie nazywamy, i nie wiem, czy nie zdecydujemy się na jego adopcję, ponieważ takiej istocie trudno się oprzeć.
Pozdrawiam,
Ewa"

 

07.12.2015

Pamiętacie Hektora? W tym roku trafił pod naszą opiekę. Przebywał w domu tymczasowym u Ewy, która teraz zdecydowała, że zostanie u niej na zawsze. Hektor, a w nowym domu już Gizmo, doskonale dogaduje się ze swoim kolegą Oskarem. Razem śpią , bawią się i jeżdżą na konie ze swoją właścicielką. Co prawda Gizmo jeszcze nie rozumie, że bieganie za koniem nie jest zbyt dobrym pomysłem, ale Ewa świetnie uczy chłopaków poprawnych zachowań i to też pewnie w końcu się uda:) Gizmo sprawdził się już jako chwilowy opiekun zastępczy dla kota. To naprawdę śliczny i fajny pies. Ewie i chłopakom życzymy powodzenia!

 

 

18.04.2016

Dostaliśmy bardzo smutną informację z domu Hektora/Gizmo:

"Dziś (1 marca) pochowaliśmy mojego przyjaciela.

Był z nami tylko 8,5 miesiąca, był moim drugim psem pseudoboksem, lecz kochanym nad życie, tak samo mocno jak pierwszy. Był lepszym stworzeniem niż niejeden człowiek, miał wielkie pokłady miłości i ufności w oczach, do niedawna. Niestety ostatnimi tygodniami jego stan był coraz bardziej kiepski, staraliśmy się o niego. Do dzisiaj, zdecydowałam, że nie można go męczyć.
I już się nie męczy, wierzę, że biega z pozostałymi moimi zwierzętami (nie jedz tej szczurzycy z dzieciństwa, Gizmuś!) i już czuje się dobrze. Ma do towarzystwa także ludzi, których straciłam, a Oni byli dobrzy dla zwierząt.

" Ta część nieba nazywana jest Tęczowym Mostem.

Kiedy odchodzi zwierzę, które było szczególnie bliskie komuś, kto pozostał po tej stronie, udaje się na Tęczowy Most.
Są tam łąki i wzgórza, na których wszyscy nasi mali przyjaciele mogą bawić się i biegać razem. Mają tam dostatek jedzenia, wody i słońca; jest im ciepło i przytulnie.
Wszystkie zwierzęta, które były chore i stare powracają w czasy młodości i zdrowia; te które były ranne lub okaleczone są znów całe i silne, takie, jakimi je pamiętamy marząc o czasach i dniach, które przeminęły.
Zwierzęta są szczęśliwe i zadowolone, z jednym małym wyjątkiem: każde z nich tęskni do tej jedynej, wyjątkowej osoby, która pozostała po tamtej stronie.

Biegają i bawią się razem, lecz przychodzi taki dzień, gdy jedno z nich nagle zatrzymuje się i spogląda w dal. Jego lśniące oczy są skupione, jego spragnione ciało drży. Nagle opuszcza grupę, pędząc ponad zieloną trawą, a jego nogi poruszają się wciąż prędzej i prędzej.

To ty zostałeś dostrzeżony, a kiedy ty i twój najlepszy przyjaciel wreszcie się spotykacie, obejmujecie się w radosnym połączeniu, by nigdy już się nie rozłączyć. Deszcz szczęśliwych pocałunków pada na twoją twarz, twoje ręce znów pieszczą ukochany łeb; patrzysz znów w ufne oczy swego przyjaciela, który na tak długo opuścił twe życie, ale nigdy nie opuścił twego serca.

A potem przekraczacie Tęczowy Most - już razem..."

Trzymaj się Gizmo, do zobaczenia"