• tel+48 798 180 888
  • mailkontakt@sosbokserom.pl
  • telul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa

Na ratunek bokserom #ResortSprawiedliwościPomaga

Boksery to wyjątkowa rasa psów. Wśród laików budzą strach rzekomo groźnym pyskiem i umięśnioną sylwetką. Innych z kolei rozczulają wesołym sposobem bycia. Niestety wśród i tej rasy zdarzają się także psy chore, opuszczone i niekochane, wypatrujące dobrych ludzi. Służba Więzienna wsparła fundację zajmującą się ratowaniem bokserów.
 

Wśród funkcjonariuszy Aresztu Śledczego w Grójcu jest wiele osób, którym los czworonogów nie jest objęty. Nie potrafią przejść obok pokrzywdzonych zwierząt. Każdą możliwą okazję wykorzystują, aby wesprzeć małych czworonogów, szczególnie tych wymagających specjalnej opieki. Tym razem dzięki zaangażowaniu mundurowych z grójeckiej jednostki przekazane zostały na rzecz Fundacji SOS Bokserom koce, skompletowane ze zużytych stanów magazynowych. Po dokonaniu selekcji udało się zgromadzić 70 koców, które posłużą przede wszystkim jako element posłania dla czworonożnych podopiecznych Fundacji. Znaczna część psów zmaga się z różnego rodzaju dolegliwościami. Skutkiem chorób jest konieczność ciągłej wymiany elementów posłania. Przekazane przez grójeckich więzienników koce zapewnią na jakiś czas pełen komfort snu i wypoczynku psom znajdujących się pod opieką Fundacji.

W piątkowe popołudnie funkcjonariusze Aresztu w Grójcu mieli okazję odwiedzić siedzibę Fundacji SOS Bokserom. Byliśmy mile zaskoczeni powitaniem gospodarzy. Już od progu otoczyła nas gromada cudownych psów, które nie odstępowały ani na krok. Niezwykle łagodne, wesołe, mimo często tragicznej swojej historii. Z rozmowy z przedstawicielką Fundacji dowiedzieliśmy się wielu szczegółów dotyczących życia zwierząt. Fundacja SOS Bokserom powstała, by grupa działających w niej osób mogła nieść pomoc psom w typie rasy bokser. Często nazywani są fundacją od spraw beznadziejnych. Pomagają tam, gdzie inni nie chcieli lub nie mogli pomóc. Pod skrzydła Fundacji trafiają najczęściej psy bardzo chore, inne stare, jeszcze inne chore i stare. One wszystkie, niezależnie od wieku, wyniszczenia organizmu, choroby wymagają pomocy, opieki, kosztownego leczenia i bardzo dużego poświęcenia i miłości. Obecnie pod opieką Fundacji znajduje się ponad setka psów. Część z nich mieszka w siedzibie Fundacji. Pozostałe przebywają w domach tymczasowych. Wszystkie psy, które czekają na swój nowy dom można zobaczyć na stronie internetowej www.sosbokserom.pl

Służba Więzienna chętnie angażuje się w różnego rodzaju akcje na rzecz zwierząt. W naszych szereg służbę pełni około 130 psów specjalnych oraz patrolowo-obronnych. Psy są traktowane jak pełnoprawni funkcjonariusze, a ich zadania są niezwykle zróżnicowane, od patrolowania terenu, ujawniania narkotyków, po wykrywanie zagrożeń. Codzienny kontakt funkcjonariuszy z psami, które są bardzo pomocne w codziennej służbie, przekłada się na zaangażowanie w akcje pomocowe na rzecz czworonogów. Cieszymy się, że i tym razem mogliśmy pomóc.

ppor. Marek Pikulski

źródło informacji oraz link do artykułu: Klik

Wygraliśmy z Marią S.

Wygraliśmy ‼️ Donosy i wybiórcza pamięć, czyli do czego jest zdolna Maria S. ‼️

⛔️ Każde kłamstwo ma krótkie nogi ⛔️

✅ Maria S., to postać znana w środowisku organizacji pro- zwierzęcych. Znana jest również nam, ponieważ niejednokrotnie stawała na naszej drodze, kiedy broniliśmy praw zwierząt.
✅ 03.11.2018 r. p. Maria S. wpisem na swoim profilu FB ogłosiła publicznie, że oto w imieniu Stowarzyszenia "Pokrzywdzeni przez System" (którego jest założycielką i Prezesem) składa DONOS do prokuratury o fałszowaniu przez naszą Fundację dokumentów i dowodów w sprawie dotyczącej odbioru psów pani Urszuli G. z Halinowa oraz o znęcaniu się przez naszą Fundację nad tymi psami.
✅ Tragiczna historia rozmnażanych buldożków i pinczerów w Halinowie poruszyła serca wielu osób. Zgodnie z postanowieniem Sądu, zwierzęta miały wrócić do „opiekunki" ze względu na umorzenie sprawy.
✅ W mediach społecznościowych „hodowczyni" wraz z Marią S., publikuje do dnia dzisiejszego nieprawdziwe informacje dotyczące tej sprawy. Na przykład to, że Fundacja przegrała sprawę i wypłaciła hodowczyni odszkodowanie, że kilku psom trzeba było wyrwać zęby ponieważ... gryzły lub to, że Fundacja przywłaszczyła sobie kilka psów. Największym absurdem jest również... zarzut pani Marii w stosunku min., do naszej Fundacji jako ZORGANIZOWANEJ GRUPY PRZESTĘPCZEJ z wnioskiem o areszt tymczasowy 😉
✅ Faktycznie w dniu 8.12.2018 r. do Prokuratury Krajowej wpłynął ów DONOS podpisany przez Marię S . W złożonym przez siebie piśmie pani Maria S. zarzuciła m.in. Fundacji SOS Bokserom fałszowanie dokumentów w sprawie dotyczącej odbioru psów pani G. oraz znęcanie się nad tymi zwierzętami. Od tej pory minął już ponad rok... Pani Maria S. milczy w/s dalszych losów owego DONOSU.
✅ Informujemy więc wszystkich, którzy tak entuzjastycznie komentowali wpis o złożeniu DONOSU, że wszczęte w jego wyniku dochodzenie zostało umorzone przez Prokuraturę Rejonową Postanowieniem z dnia 18.07.2019 wobec stwierdzenia BRAKU POPEŁNIENIA czynu zabronionego zarówno w przypadku zawiadomienia o znęcaniu się nad zwierzętami jak i w przypadku fałszowania dokumentów.
✅ Prawomocne postanowienie o umorzeniu zostało przesłane Marii S. w drugiej połowie 2019 r. co Maria S. oczywiście przemilczała .
✅ Nie jest to jedyny przypadek gdy pani Maria S. nie informuje o niewygodnych dla siebie prawomocnych wynikach postępowań sądowych (czy decyzjach innych organów) a wręcz "przeinacza " rzeczywistość " i mija się z prawdą (napiszemy szerzej o tym wkrótce) . Warto zastanowić się do czego jeszcze jest zdolna posunąć się pani Maria S. w swych działaniach ? Czy DONOSY wypełnione kłamstwami, pomówieniami i "mijanie się z prawdą" to codzienny sposób na życie i wspieranie osób krzywdzących zwierzęta ???

 

Relacja z wydarzenia - Festyn 19.04.2009 r. w Warszawie

Na stoisku dużo się działo. Promowaliśmy naszą działalność i zwracaliśmy uwagę zwiedzających na problem bezdomnych psów. Sprzedawaliśmy także nasze gadżety, zabawki dla dzieci, gadżety dla psów i ich właścicieli oraz mnóstwo innych rzeczy, by zarobić na ratowanie kolejnych psów. W godzinach popołudniowych wspierały nas boksery należące do naszych wolontariuszy, adoptowane z naszej undacji i będące pod naszą opieką, wciąż szukające domu.

Akcja była wspaniałą okazją do opowiedzenia o nas, o bezdomności, a przede wszystkim do spotkania się – z wolontariuszami, naszymi sympatykami. Udało nam się także, co nie bez znaczenia, uzbierać i zarobić fundusze na naszą działalność.

Dziękujemy bardzo wszystkim, którzy nam pomogli przygotować tak dobrze wszystko w takim tempie – przy projektowaniu i realizacji materiałów promocyjnych, zdobyciu przedmiotów na sprzedaż, zorganizowaniu i prowadzeniu stoiska.

Miło nam było, gdy odwiedzili nas, wraz z opiekunami, nasi byli podopieczni – teraz szczęśliwe, kanapowe psy z wesołymi oczami i poczuciem bezpieczeństwa.

W takich chwilach wiemy, że warto pomagać.