• tel+48 798 180 888
  • mailkontakt@sosbokserom.pl
  • telul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa

Wieści z domu Viki

Kilka dni temu dostaliśmy relację i zdjęcia z domu przecudnej Viki. 

"Dzień dobry

 Pani Ewa prosiła abym napisała kilka słów na temat Viki.  A więc od początku - teraz jest to KROPKA. Zaczynając od początku, odbyliśmy konsultację z naszym lekarzem weterynarzem, który zalecił wizytę u prof. Blickiego (specjalista od oczu). Prof. Balicki zalecił specjalistyczne leczenie i wykonał szereg badań - kropka ma duży ubytek w rogówce w lewym oku (coś wcześniej działo się poważnego i przeszła operację), oko ropieje, natomiast prawe ma dwa wrzody, jeden średnio głęboki , drugi powierzchniowy - trudniejszy w leczeniu. Dał nam 75% że obędzie się bez operacji. Na chwilę obecną jest poprawa w leczeniu, patrzy już na obydwa oczka. Z innych problemów, to dieta, najpierw w trzecim dniu przestała jeść na trzy dni, więc kolejne badania i analizy, wyszłyśmy na prostą, po czym miała 4 dni biegunki, więc kolejna wizyta u lekarza i nowe leki i zastrzyki.

Wczoraj skończyła się biegunka, dzisiaj zjadla normalnie i byłyśmy juś na zastrzykach - jutro ostatni dzień, a leki jeszcze trzy dni. W środę idziemy na wizytę kontrolną do prof. Blickiego i zrobić kolejne badania.

Kropka bez problemów dogaduje się z Tofikiem i Benkiem. Zakceptowała nowy dom i już broni terytorium, z radością wita każdego domownika i bardzo cieszy się na każdy powrót do domu. Sama wychodzi na dwór i spaceruje po ogrodzie co raz śmielej. Uwielbia kanapy, poduszki i kocyki, śpi na łóżku z nami w środku lub na poduszkach nad głową (w nocy potrzebuje napić się i czasem wyjść na siusiu lub kupkę, ale liczę, że to się również ustabilizuje). Generalnie bardzo dużo spi i odpoczywa, nie umie bawić się, jest raczej jeszcze wycofana - widać, że po dużych przejściach, chyba była bita i w małych pomieszczeniach trzymana. Potrzebuje dużo ciepła i spokoju.

Kropka była również w salonie pielęgnacyjnym: ma nową fryzurkę (na chwilę obecną włos jest wyrównany i pachnący, ale jeszcze daleko do doskonałości, myślę że za jakieś pół roku nabędzie właściwego wyglądu shitzu). Pani Dorotka powiedziała, że była bardzo grzeczna i cierpliwa, aczkolwiek zaczyna już jasno dawać do zrozumienia co jej odpowiada, a co nie. Warczy i pokazuje ząbki szczególnie przy zakrapianiu oczek i zastrzykach, oczywiście cała jej złość skupia się na moich palcach, które delikatnie podgryza."

  • Wspieraj naszych podopiecznych w łatwy sposób

  • paypal
  • ratujemy zwierzaki